Chwalińska przegrała finał Roland Garros z Andriejewą 3:6, 2:6

Maja Chwalińska przegrała finał tenisowego turnieju French Open w Paryżu z Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Polka dotarła do decydującego meczu po przejściu eliminacji, choć wcześniej nie była notowana nawet w pierwszej setce rankingu WTA.

Droga przez kwalifikacje

Chwalińska musiała przejść kwalifikacje, by w ogóle znaleźć się w głównej drabince Roland Garros. Dodatkowe spotkania na początku turnieju obciążyły jej grafik, mimo to utrzymała poziom pozwalający awansować aż do finału.

Dla części obserwatorów obecność Polki w meczu o tytuł była zaskoczeniem, bo do tej pory nie zaliczano jej do ścisłej światowej czołówki.

Przebieg finału

Andriejewa od początku narzuciła wysokie tempo i kontrolowała wymiany, spychając Chwalińską do gry obronnej. Rosjanka spokojnie wykorzystywała break pointy i pewnie utrzymywała własny serwis, co przełożyło się na wynik 6:3, 6:2. Chwalińska próbowała przejmować inicjatywę, ale rywalka szybko neutralizowała te akcje.

Sam awans do finału oznacza dla Polki ogromny skok w rankingu — po turnieju ma znaleźć się na 21. miejscu WTA. Andriejewa po triumfie w Paryżu awansuje na 6. pozycję.

Reakcja w Rosji

Zwycięstwo Andriejewej przyjęto w Rosji z euforią. To pierwszy od 12 lat wielkoszlemowy tytuł rosyjskiej tenisistki w grze pojedynczej. Poprzednio dokonała tego Maria Szarapowa, która wygrała Roland Garros w 2014 roku, dlatego porównania do jej sukcesu pojawiały się bardzo często.

Do finału odniosła się rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

— Wszyscy wiwatowali! Wszyscy się martwili! Hura! — powiedziała po zakończeniu spotkania, opisując atmosferę w Rosji w momencie zwycięstwa rodaczki.

Jej słowa były szeroko cytowane jako przykład tego, jak duże znaczenie nadano temu sukcesowi również poza światem sportu.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *