Pewien mężczyzna zdecydował się na ryzykowny krok i wysłał żonę i kochankę do tego samego hotelu na wakacje. Trudno powiedzieć, na co liczył, ale sytuacja potoczyła się dość zabawnie.
Po powrocie z podróży żona z entuzjazmem opowiadała o swoich wrażeniach i pokazywała mężowi zdjęcia. Z entuzjazmem przedstawiała znajomych z kurortu: oto Luba, z którą dzielili pokój, a oto Swieta, z którą jedli obiad przy jednym stole.
Nagle mąż dostrzegł na jednym ze zdjęć swoją kochankę i postanowił zapytać, kim ona jest. Jego żona, niczego niepodejrzewająca, oburzyła się i odpowiedziała, że to niejaka Lenka, kobieta o wysoce podejrzanym zachowaniu, która nieustannie znikała nocą i codziennie zmieniała mężczyzn. Mąż, zaciskając zęby, milczał, starając się nie okazywać zmieszania.
Kilka dni później nadszedł czas na spotkanie z kochanką. Zaczęła również pokazywać zdjęcia i opowiadać o wakacjach. Kiedy pojawiły się zdjęcia żony, mąż nie mógł się powstrzymać od pytania, kim jest dla niego kobieta na zdjęciu.
Kochanka w odpowiedzi pochwaliła Tanię, nazywając ją niezwykle porządną i zasadniczą kobietą. Wyjaśniła, że bez względu na to, jak bardzo starali się zaprosić ją do restauracji, na górskie wędrówki czy pikniki, pozostawała nieugięta. Według kochanki, kobieta zachowywała dystans i spędzała cały czas wyłącznie z mężem, praktycznie go nie opuszczając.