{"id":895,"date":"2025-09-06T15:47:46","date_gmt":"2025-09-06T15:47:46","guid":{"rendered":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=895"},"modified":"2025-09-06T15:47:46","modified_gmt":"2025-09-06T15:47:46","slug":"kim-jestes-i-na-jakiej-podstawie-jestes-w-moim-mieszkaniu-rita-spojrzala-na-nieznajomego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=895","title":{"rendered":"Kim jeste\u015b i na jakiej podstawie jeste\u015b w moim mieszkaniu? &#8212; Rita spojrza\u0142a na nieznajomego"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8212; Twoje f&#8230; &#8212; Rita upu\u015bci\u0142a klucze, gdy drzwi do jej mieszkania otworzy\u0142y si\u0119 same. Na progu sta\u0142a nieznajoma dziewczyna w ogromnym T-shircie z Nirvan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eAu\u0107!\u201d pisn\u0119\u0142a dziewczyna, odskakuj\u0105c na bok. \u201ePrzepraszam, my\u015bla\u0142am, \u017ce to dostawca pizzy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA ja my\u015bla\u0142am, \u017ce to moje mieszkanie\u201d \u2013 Rita wysz\u0142a na korytarz, ci\u0105gn\u0105c za sob\u0105 niepor\u0119czn\u0105 walizk\u0119. Po trzynastu godzinach w samolocie nerwy d\u017awi\u0119cza\u0142y jej jak napi\u0119te struny. \u201eAle najwyra\u017aniej pomyli\u0142am pi\u0119tro? Kim pan jest i na jakiej podstawie jest pan w moim mieszkaniu?\u201d \u2013 kobieta spojrza\u0142a na nieznajomego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie, nie, to twoje mieszkanie! &#8212; dziewczyna nerwowo podnios\u0142a klucze, kt\u00f3re wypad\u0142y Rity. &#8212; Jestem Nastia, siostrzenica Dimy. Nie ostrzega\u0142 ci\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eSiostrzenica Dimy?\u201d Rita zmru\u017cy\u0142a oczy, przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 nieproszonemu go\u015bciowi. Chuda jak trzcina, najwy\u017cej osiemnastoletnia. Jej jasne w\u0142osy by\u0142y zwi\u0105zane w niedba\u0142y kucyk, a oczy\u2026 Bo\u017ce, jej oczy by\u0142y za\u0142zawione! \u201eWiesz, kochanie\u201d \u2013 Rita zrzuci\u0142a buty i z przyjemno\u015bci\u0105 poruszy\u0142a palcami \u2013 \u201eprzez pi\u0119tna\u015bcie lat ma\u0142\u017ce\u0144stwa pozna\u0142am na pami\u0119\u0107 wszystkich krewnych Dimy. I nie pami\u0119tam \u017cadnej siostrzenicy Nastii.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna zblad\u0142a: \u201eAle on powiedzia\u0142\u2026 Obieca\u0142, \u017ce si\u0119 z tob\u0105 zgadza! Mog\u0119 ci pokaza\u0107 wiadomo\u015bci\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No dalej, poka\u017c mi &#8212; Rita wesz\u0142a do kuchni, zdejmuj\u0105c po drodze kurtk\u0119. &#8212; A skoro ju\u017c przy tym jeste\u015b, wyja\u015bnij mi, dlaczego pachniesz jak woda kolo\u0144ska Dimy.<\/p>\n\n\n\n<p>W kuchni unosi\u0142 si\u0119 intensywny zapach sma\u017conej cebuli i czosnku. Co\u015b bulgota\u0142o w ogromnym garnku na kuchence.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ja, eee&#8230; gotuj\u0119 obiad &#8212; Nastya zawaha\u0142a si\u0119 w drzwiach. &#8212; Mo\u017ce powinna\u015b co\u015b zje\u015b\u0107? By\u0142a\u015b w trasie&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eSprzeda\u0142abym teraz dusz\u0119 za kieliszek wina i gor\u0105c\u0105 k\u0105piel\u201d \u2013 Rita opad\u0142a na krzes\u0142o. \u201eA tym bardziej za prawd\u0119. Kim jeste\u015b?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>W kuchni zapad\u0142a cisza, przerywana jedynie cichym bulgotaniem pieca. Nastya bawi\u0142a si\u0119 brzegiem koszulki, wyra\u017anie zbieraj\u0105c my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJa\u2026 naprawd\u0119 znam Dmitrija Aleksandrowicza\u201d \u2013 wydusi\u0142a w ko\u0144cu. \u201eTylko nie jako jego siostrzenica\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Naprawd\u0119? &#8212; Rita si\u0119gn\u0119\u0142a do szafki, w kt\u00f3rej sta\u0142o wino. Do diab\u0142a z kieliszkami, mo\u017cna pi\u0107 z kubka. &#8212; A jak?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJestem jego uczennic\u0105\u201d \u2013 Nastya usiad\u0142a na brzegu krzes\u0142a. \u201eBy\u0142am uczennic\u0105. Na pierwszym roku\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Rita zamar\u0142a z butelk\u0105 w d\u0142oniach: \u2013 Chwileczk\u0119. Jeste\u015b z jego uniwersytetu? Z wydzia\u0142u dziennikarstwa?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Filologiczny, &#8212; prychn\u0119\u0142a Nastia. &#8212; Dosta\u0142am si\u0119 w zesz\u0142ym roku. A w tym roku&#8230; w tym roku mog\u0119 wylecie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dlaczego? &#8212; Rita i tak nala\u0142a sobie wina. Intuicja podpowiada\u0142a jej, \u017ce ta rozmowa b\u0119dzie trudna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBo\u2026 obla\u0142am wszystkie jego egzaminy\u201d \u2013 \u0142zy sp\u0142ywa\u0142y po policzkach Nastii. \u201eCelowo zani\u017cy\u0142 mu oceny, powiedzia\u0142, \u017ce pomo\u017ce\u2026 je\u015bli\u2026 je\u015bli my\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Rita powoli opu\u015bci\u0142a kubek: \u2013 No wi\u0119c. A teraz po kolei. I nie musisz kontynuowa\u0107 \u201eje\u015bli\u201d \u2013 ju\u017c zrozumia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya otar\u0142a \u0142zy r\u0119kawem koszulki \u2013 tej samej, kt\u00f3ra najwyra\u017aniej nale\u017ca\u0142a do Dimy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 we wrze\u015bniu\u201d \u2013 Nastia obj\u0119\u0142a si\u0119 ramionami, jakby chcia\u0142a si\u0119 rozgrza\u0107. \u201eNa pierwszym seminarium z literatury obcej\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Poczekaj &#8212; Rita podnios\u0142a r\u0119k\u0119. &#8212; Pozw\u00f3l mi si\u0119 najpierw przebra\u0107. I wygl\u0105da na to, \u017ce co\u015b si\u0119 pali.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; O! &#8212; Nastya skoczy\u0142a do pieca, gdzie gulasz zacz\u0105\u0142 si\u0119 naprawd\u0119 przypala\u0107. &#8212; Przepraszam, jestem kompletnie&#8230; Zaraz wszystko posprz\u0105tam&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie r\u00f3b zamieszania &#8212; skrzywi\u0142a si\u0119 Rita. &#8212; Lepiej zr\u00f3b kaw\u0119. Bez kawy nie mo\u017cemy prowadzi\u0107 takiej rozmowy.<\/p>\n\n\n\n<p>Pi\u0119tna\u015bcie minut p\u00f3\u017aniej znowu siedzieli w kuchni. Rita, przebrana w domowe d\u017cinsy i lu\u017any T-shirt, wygl\u0105da\u0142a m\u0142odziej i jako\u015b \u0142agodniej. Nastia zaparzy\u0142a kaw\u0119 \u2013 mocn\u0105, z cynamonem, tak\u0105, jak\u0105 Dima lubi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNo wi\u0119c, literatura obca\u201d \u2013 Rita upi\u0142a \u0142yk z kubka. \u201eA co si\u0119 wydarzy\u0142o na pierwszym seminarium?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWyg\u0142osi\u0142am wyk\u0142ad o Joyce\u2019ie\u201d \u2013 Nastya zajrza\u0142a do fili\u017canki, jakby szukaj\u0105c tam odpowiedzi. \u201eDmitrij Aleksandrowicz\u2026 bardzo mnie chwali\u0142. Powiedzia\u0142, \u017ce dawno nie spotka\u0142 student\u00f3w z tak g\u0142\u0119bokim zrozumieniem tekstu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDima zawsze umia\u0142 pi\u0119knie m\u00f3wi\u0107\u201d \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 Rita. \u201eZw\u0142aszcza z m\u0142odymi uczniami\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya spojrza\u0142a na ni\u0105 przestraszona: \u201eWiesz? O innych\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDomy\u015bli\u0142am si\u0119\u201d \u2013 Rita wzruszy\u0142a ramionami. \u201eAle nie by\u0142o dowodu. I szczerze m\u00f3wi\u0105c, nie chcia\u0142am go szuka\u0107. Wiesz, jak to jest \u2013 \u017cyjesz swoim \u017cyciem, przymykaj\u0105c oczy na drobiazgi\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrzepraszam\u201d \u2013 wyszepta\u0142a Nastya. \u201eNie chcia\u0142am zniszczy\u0107 twojej rodziny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; I nie zniszczy\u0142e\u015b tego &#8212; Rita nagle si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a. &#8212; W gruncie rzeczy to Dima pr\u00f3bowa\u0142. No, powiedz mi wi\u0119cej. Co si\u0119 sta\u0142o po seminarium?<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech: \u201eZaproponowa\u0142 dodatkowe zaj\u0119cia. Powiedzia\u0142, \u017ce mam talent, kt\u00f3ry trzeba rozwija\u0107. Na pocz\u0105tku uczyli\u015bmy si\u0119 w bibliotece\u2026\u201d Zawaha\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA potem?\u201d Rita delikatnie szturchn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 A potem zacz\u0119\u0142y si\u0119 problemy z egzaminami \u2014 Nastia \u015bcisn\u0119\u0142a kubek tak mocno, \u017ce a\u017c zbiela\u0142y jej kostki. \u2014 Przygotowa\u0142am si\u0119, naprawd\u0119 si\u0119 przygotowa\u0142am! Ale on rzuca\u0142 \u201eniezdane\u201d za \u201eniezdane\u201d. Powiedzia\u0142, \u017ce sta\u0107 mnie na wi\u0119cej, \u017ce mi pomo\u017ce&#8230; je\u015bli&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJe\u015bli zgodzisz si\u0119 na jego warunki\u201d \u2013 doko\u0144czy\u0142a Rita. \u201eKlasyczny plan. I zgodzi\u0142e\u015b si\u0119?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Nastia skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105, nie podnosz\u0105c wzroku: \u201eNie mia\u0142am wyboru. Moja mama jest jedyn\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra mnie wspiera i mojego m\u0142odszego brata, w\u0142o\u017cy\u0142a tyle wysi\u0142ku, \u017ceby si\u0119 dosta\u0107\u2026 Nie mog\u0142am rzuci\u0107 studi\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita spojrza\u0142a na dziewczyn\u0119, tak\u0105 m\u0142od\u0105 i zagubion\u0105, i poczu\u0142a, jak w \u015brodku wrze gniew. Nie na Nasti\u0119 \u2013 na Dim\u0119, na siebie, na ca\u0142y ten cholerny \u015bwiat, gdzie takie historie wci\u0105\u017c si\u0119 zdarzaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eAle dlaczego tu jeste\u015b?\u201d zapyta\u0142a. \u201eDlaczego w naszym mieszkaniu?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Nastia podnios\u0142a oczy pe\u0142ne \u0142ez: \u2013 Bo jestem w ci\u0105\u017cy. A kiedy powiedzia\u0142am o tym Dmitrijowi Aleksandrowiczowi, on\u2026 zaproponowa\u0142, \u017ce zamieszka u mnie, kiedy b\u0119dziesz w podr\u00f3\u017cy s\u0142u\u017cbowej. Powiedzia\u0142, \u017ce wszystko za\u0142atwi, \u017ce pomo\u017ce\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A potem znikn\u0105\u0142 &#8212; skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Rita. &#8212; I nie odbiera telefonu. Typowy Dima &#8212; stwarza problem i si\u0119 chowa.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym momencie zadzwoni\u0142 dzwonek do drzwi. Oboje podskoczyli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzekasz na kogo\u015b?\u201d zapyta\u0142a Rita.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105: \u201eNie, nikomu nie m\u00f3wi\u0142am, \u017ce tu jestem\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Wezwanie rozleg\u0142o si\u0119 ponownie, natarczywie i stanowczo.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita zdecydowanie ruszy\u0142a do drzwi. W tym momencie zadzwoni\u0142 jej telefon.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eHalo?\u201d Zamar\u0142a z r\u0119k\u0105 na klamce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Margarita? &#8212; nieznany kobiecy g\u0142os brzmia\u0142 oficjalnie. &#8212; To Szpital Miejski nr 7. Tw\u00f3j m\u0105\u017c, Dmitrij Aleksandrowicz, zosta\u0142 przyj\u0119ty do nas trzy dni temu z zawa\u0142em serca.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita poczu\u0142a, \u017ce \u200b\u200bgrunt usuwa si\u0119 jej spod st\u00f3p: \u201eCo mu jest?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jego stan jest stabilny. Prosi\u0142 o kontakt, gdy tylko odzyska przytomno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzwonek do drzwi zadzwoni\u0142 ponownie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZaraz b\u0119d\u0119\u201d \u2013 Rita si\u0119 roz\u0142\u0105czy\u0142a i otworzy\u0142a drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Na progu sta\u0142a kobieta oko\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0105tki, ubrana w formalny garnitur. Za ni\u0105 majaczy\u0142 m\u0142ody policjant.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Margarita W\u0142adimirowna? &#8212; kobieta wyci\u0105gn\u0119\u0142a legitymacj\u0119. &#8212; Jestem z administracji uniwersytetu. Musimy porozmawia\u0107 o pani m\u0119\u017cu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Prosz\u0119 &#8212; Rita odsun\u0119\u0142a si\u0119. &#8212; W\u0142a\u015bnie dzwonili ze szpitala. Dima jest.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiemy\u201d \u2013 skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 kobieta. \u201eW\u0142a\u015bnie dlatego tu jeste\u015bmy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W salonie zapad\u0142a ci\u0119\u017cka cisza. Nastia skuli\u0142a si\u0119 w rogu sofy, obejmuj\u0105c si\u0119 ramionami. Kobieta \u2013 przedstawi\u0142a si\u0119 jako Wiera Paw\u0142owna, prodziekan \u2013 siedzia\u0142a prosto jak struna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMamy o\u015bwiadczenie studenta\u201d \u2013 zacz\u0119\u0142a. \u201eDotyczy ono\u2026 niew\u0142a\u015bciwego zachowania Dmitrija Aleksandrowicza\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOde mnie\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho Nastya.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita spojrza\u0142a to na jednego, to na drugiego: \u201eWiedzieli\u015bcie ju\u017c? O tym o\u015bwiadczeniu?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Nastia skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105: \u201eZ\u0142o\u017cy\u0142am to wczoraj rano. A potem\u2026 potem Dmitrij Aleksandrowicz przesta\u0142 odbiera\u0107 telefony\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eI wyl\u0105dowa\u0142am w szpitalu\u201d \u2013 doko\u0144czy\u0142a Rita. \u201eZ zawa\u0142em serca\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eChcieliby\u015bmy unikn\u0105\u0107 rozg\u0142osu\u201d \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Wiera Paw\u0142owna. \u201eAle sytuacja jest powa\u017cna. Zw\u0142aszcza bior\u0105c pod uwag\u0119 stan\u2026\u201d \u2013 zawaha\u0142a si\u0119, patrz\u0105c na Nasti\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBior\u0105c pod uwag\u0119 moj\u0105 ci\u0105\u017c\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142a stanowczo dziewczyna. \u201eMo\u017cemy porozmawia\u0107 szczerze\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita wsta\u0142a: &#8212; Dobra, przesta\u0144. Chod\u017amy po kolei. Najpierw id\u0119 do szpitala. Musz\u0119 porozmawia\u0107 z m\u0119\u017cem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJestem z tob\u0105\u201d \u2013 niespodziewanie powiedzia\u0142a Nastya.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dlaczego? &#8212; Rita spojrza\u0142a na ni\u0105 uwa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBo musi powiedzie\u0107 prawd\u0119. Ca\u0142\u0105 prawd\u0119\u201d \u2013 w g\u0142osie dziewczyny zabrzmia\u0142a dziwna stanowczo\u015b\u0107. \u2013 \u201eI nie tylko o mnie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co masz na my\u015bli?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie jestem pierwsza\u201d \u2013 Nastia spojrza\u0142a na Wier\u0119 Paw\u0142own\u0119. \u201eMasz racj\u0119?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Zacisn\u0119\u0142a usta: \u201eMamy\u2026 pewne podejrzenia. Ale nikt nigdy wcze\u015bniej nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 oficjalnego o\u015bwiadczenia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita poczu\u0142a md\u0142o\u015bci podchodz\u0105ce jej do gard\u0142a. Pi\u0119tna\u015bcie lat ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Przez pi\u0119tna\u015bcie lat przymyka\u0142a oko na dziwactwa m\u0119\u017ca, jego p\u00f3\u017ane powroty, szepty za plecami&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDobra\u201d \u2013 zebra\u0142a si\u0119 w sobie. \u201eChod\u017amy wszyscy razem. Czas postawi\u0107 kropk\u0119 nad i\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Korytarz szpitalny pachnia\u0142 chlorem i beznadziej\u0105. Dima le\u017ca\u0142 w jednoosobowej sali \u2013 blady, wychudzony, z kropl\u00f3wk\u0105 w r\u0119ku. Widz\u0105c \u017con\u0119, spr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0107, ale by\u0142 to u\u015bmiech pe\u0142en winy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eRita\u2026\u201d zacz\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZamknij si\u0119\u201d \u2013 warkn\u0119\u0142a. \u201ePo prostu zamknij si\u0119 i s\u0142uchaj\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez nast\u0119pn\u0105 godzin\u0119 na oddziale pad\u0142o wiele s\u0142\u00f3w. Gorzkich, strasznych, destrukcyjnych. Nastia opowiedzia\u0142a swoj\u0105 histori\u0119 \u2013 od pierwszego seminarium do ostatniego spotkania. Wiera Paw\u0142owna odczyta\u0142a o\u015bwiadczenie i wspomnia\u0142a o innych przypadkach. Komendant policji rejonowej zapisa\u0142 zeznania.<\/p>\n\n\n\n<p>Dima milcza\u0142. Dopiero na ko\u0144cu, gdy wszyscy ucichli, powiedzia\u0142 cicho: \u201eWybacz mi, Rito. Ja\u2026 nie wiem, jak to si\u0119 wszystko sta\u0142o\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiesz\u201d \u2013 wyjrza\u0142a przez okno, gdzie pada\u0142 lekki deszcz. \u201eWiesz doskonale. Po prostu wygodnie ci by\u0142o udawa\u0107, \u017ce nic si\u0119 nie dzieje. Tak jak mi.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Nastii: \u201eChod\u017amy do domu. Musisz odpocz\u0105\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDom?\u201d zapyta\u0142a ponownie dziewczyna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak\u201d \u2013 powiedzia\u0142a stanowczo Rita. \u201eZostaniesz ze mn\u0105. Przynajmniej dop\u00f3ki nie rozwi\u0105\u017cemy tej sytuacji\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ale&#8230; po tym wszystkim? &#8212; Nastya zamruga\u0142a zdezorientowana.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTo ju\u017c po tym wszystkim\u201d \u2013 Rita po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142o\u0144 na jej ramieniu. \u201eKto\u015b musi zacz\u0105\u0107 post\u0119powa\u0107 w\u0142a\u015bciwie w tej historii\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wychodz\u0105c z pokoju, zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do m\u0119\u017ca: \u201eWiesz, co jest najgorsze, Dima? Nie chodzi o to, \u017ce mnie zdradzi\u0142e\u015b. Chodzi o to, \u017ce wykorzysta\u0142e\u015b swoj\u0105 pozycj\u0119, by zrujnowa\u0107 \u017cycie tej dziewczyny. I kto wie, ilu innym przed ni\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Na korytarzu Nastya nagle si\u0119 zatrzyma\u0142a: &#8212; Czemu mi pomagasz? Powiniene\u015b mnie nienawidzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W drodze powrotnej w samochodzie panowa\u0142a cisza. Rita prowadzi\u0142a, mocno \u015bciskaj\u0105c kierownic\u0119 i patrz\u0105c prosto przed siebie. Nastia cicho szlocha\u0142a na tylnym siedzeniu. Wiera Paw\u0142owna zapisywa\u0142a co\u015b w notesie.<\/p>\n\n\n\n<p>Deszcz si\u0119 wzmaga\u0142, zamieniaj\u0105c miasto w rozmazan\u0105 akwarel\u0119. \u201eJakie to symboliczne\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a Rita \u2013 \u201eca\u0142e moje dawne \u017cycie te\u017c si\u0119 rozmywa, jak farba na deszczu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu Nastya od razu posz\u0142a do \u0142azienki \u2013 znowu poczu\u0142a si\u0119 \u017ale. Rita zrobi\u0142a herbat\u0119 i wyj\u0119\u0142a ciasteczka, kt\u00f3re trzyma\u0142a na specjalne okazje. \u201eCzy\u017c to nie wyj\u0105tkowy dzie\u0144?\u201d \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 do siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eIle?\u201d zapyta\u0142a, kiedy Nastya wr\u00f3ci\u0142a blada i wyczerpana.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ile \u2013 ile?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Tygodnie ci\u0105\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya spu\u015bci\u0142a wzrok: \u201eDwana\u015bcie. Dowiedzia\u0142am si\u0119 miesi\u0105c temu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 By\u0142e\u015b u lekarza?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Pewnego razu &#8212; dziewczyna poci\u0105gn\u0119\u0142a za r\u0119kaw koszulki. &#8212; Do prywatnej kliniki. Dmitrij Aleksandrowicz da\u0142 mi pieni\u0105dze&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A rodzice? &#8212; Rita podsun\u0119\u0142a jej ciasteczko. &#8212; Czy oni wiedz\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMama mnie wyrzuci\u0142a, kiedy si\u0119 dowiedzia\u0142a\u201d \u2013 g\u0142os Nastii dr\u017ca\u0142. \u201ePowiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bzha\u0144bi\u0142am rodzin\u0119. Nie wie, \u017ce to\u2026 \u017ce ojciec dziecka jest nauczycielem.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105: \u201eMusimy z ni\u0105 porozmawia\u0107. Wyja\u015bni\u0107 jej wszystko\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie! &#8212; w\u015bciek\u0142a si\u0119 Nastya. &#8212; Prosz\u0119, nie! Ona&#8230; ona nie zrozumie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOna zrozumie\u201d \u2013 powiedzia\u0142a stanowczo Rita. \u201eMusi zrozumie\u0107. Jeste\u015b jej c\u00f3rk\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzwonek do drzwi zadzwoni\u0142 ponownie. Tym razem by\u0142 to kurier z dokumentami z uniwersytetu. Wiera Paw\u0142owna nie traci\u0142a czasu.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita przegl\u0105da\u0142a papiery, a md\u0142o\u015bci narasta\u0142y. O\u015bwiadczenia, raporty, zeznania \u015bwiadk\u00f3w\u2026 Historia Dimy i jego \u201especjalnego podej\u015bcia\u201d do uczennic ci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 latami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDlaczego nikt go wcze\u015bniej nie powstrzyma\u0142?\u201d \u2013 zapyta\u0142a w pustk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBo wszystkim wygodnie by\u0142o milcze\u0107\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a cicho Nastia. \u201eDziewczyny ba\u0142y si\u0119 wyrzucenia. Dyrekcja ba\u0142a si\u0119 skandalu. A nauczyciele\u2026 po prostu si\u0119 odwr\u00f3cili\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dlaczego zdecydowa\u0142e\u015b si\u0119 to zrobi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nastia po\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119k\u0119 na brzuchu \u2013 nie\u015bwiadomy, obronny gest: \u2013 Bo zrozumia\u0142am, \u017ce nie mog\u0119 d\u0142u\u017cej milcze\u0107. Nie tylko dla siebie. Dla tych, kt\u00f3rzy przyjd\u0105 po mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita uwa\u017cnie przyjrza\u0142a si\u0119 dziewczynie. Co\u015b si\u0119 w niej zmieni\u0142o \u2013 pojawi\u0142a si\u0119 jaka\u015b wewn\u0119trzna si\u0142a, determinacja.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Rita \u2013 \u201ete\u017c by\u0142am studentk\u0105. Dawno temu, naprawd\u0119. I te\u017c spotka\u0142am si\u0119 z\u2026 podobnym nastawieniem. Tylko \u017ce wtedy nie by\u0142o nikogo, kto by si\u0119 odezwa\u0142 i powiedzia\u0142: \u201eTo jest z\u0142e\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya podnios\u0142a wzrok: \u201eDlatego mi pomagasz?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie dlatego \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Rita. \u2013 A tak\u017ce dlatego, \u017ce czasami \u017cycie daje nam szans\u0119 na naprawienie starych b\u0142\u0119d\u00f3w. Nawet je\u015bli oznacza to b\u00f3l.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyj\u0119\u0142a telefon: \u2013 Teraz zam\u00f3wimy jedzenie \u2013 Nie umiem gotowa\u0107, w przeciwie\u0144stwie do niekt\u00f3rych. Potem zabior\u0119 ci\u0119 do lekarza \u2013 do normalnego lekarza, do normalnej przychodni. A potem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCo dalej?\u201d W g\u0142osie Nastii s\u0142ycha\u0107 by\u0142o niepok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA potem b\u0119dziemy rozwi\u0105zywa\u0107 problemy, gdy si\u0119 pojawi\u0105\u201d \u2013 Rita wzruszy\u0142a ramionami. \u201eZnajdziemy prawnika. Porozmawiamy z twoj\u0105 matk\u0105. Pomy\u015blimy o tym, jak mo\u017cesz sko\u0144czy\u0107 studia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Naprawd\u0119&#8230; naprawd\u0119 chcesz mi pom\u00f3c? &#8212; Nastya spojrza\u0142a na mnie z niedowierzaniem. &#8212; Po tym wszystkim, co si\u0119 wydarzy\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p>Rita od\u0142o\u017cy\u0142a s\u0142uchawk\u0119 i spojrza\u0142a na dziewczyn\u0119 powa\u017cnie: \u2013 Pos\u0142uchaj mnie uwa\u017cnie. To, co si\u0119 sta\u0142o, nie jest twoj\u0105 win\u0105. Nie zniszczy\u0142a\u015b mojej rodziny \u2013 Dima zniszczy\u0142 j\u0105 swoimi czynami. I teraz mog\u0119 albo uton\u0105\u0107 w \u017calu i gniewie, albo spr\u00f3bowa\u0107 zrobi\u0107 co\u015b dobrze. Wybieram to drugie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya milcza\u0142a, ale \u0142zy sp\u0142ywa\u0142y jej po policzkach.<\/p>\n\n\n\n<p>Dom, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a matka Nastii, okaza\u0142 si\u0119 typowym pi\u0119ciopi\u0119trowym budynkiem na obrze\u017cach miasta. Nastia zwolni\u0142a przy wej\u015bciu: \u2013 Mo\u017ce nie powinni\u015bmy? Zr\u00f3bmy to innym razem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie ma mowy &#8212; Rita stanowczo unios\u0142a \u0142okie\u0107. &#8212; Przesta\u0144 ucieka\u0107 od problem\u00f3w. Kt\u00f3re pi\u0119tro?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Trzeciego &#8212; Nastia t\u0119sknie spojrza\u0142a w ciemne okna. &#8212; Ale mama ju\u017c po zmianie, pewnie jest zm\u0119czona&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No i co? Ja te\u017c jestem zm\u0119czona \u2013 Rita zacz\u0119\u0142a wchodzi\u0107 po schodach. \u2013 Po dwunastogodzinnym locie, nawiasem m\u00f3wi\u0105c. Ale niekt\u00f3rych rozm\u00f3w nie da si\u0119 od\u0142o\u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pode\u015bcie Nastya zn\u00f3w si\u0119 zawaha\u0142a. Rita bez s\u0142owa nacisn\u0119\u0142a dzwonek.<\/p>\n\n\n\n<p>Za drzwiami da\u0142o si\u0119 us\u0142ysze\u0107 kroki, a potem klikni\u0119cie zamka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nastia? &#8212; kobieta oko\u0142o czterdziestopi\u0119cioletnia w spranej szacie spojrza\u0142a ze zdziwieniem na c\u00f3rk\u0119. Potem zauwa\u017cy\u0142a Rit\u0119 i zmarszczy\u0142a brwi: &#8212; A ty kim jeste\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDzie\u0144 dobry, jestem \u017con\u0105 Dmitrija Aleksandrowicza\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Rita spokojnie, ale stanowczo. \u201eMusimy porozmawia\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Twarz kobiety si\u0119 zmieni\u0142a: \u201eO czym mamy rozmawia\u0107? O tym, jak tw\u00f3j m\u0105\u017c zrujnowa\u0142 \u017cycie mojej c\u00f3rki?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie\u201d \u2013 Rita pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105. \u201eO tym, jak tw\u00f3j profesor wykorzysta\u0142 swoj\u0105 pozycj\u0119, \u017ceby zmusi\u0107 studentk\u0119 do zwi\u0105zku. I o tym, dlaczego ta studentka ba\u0142a si\u0119 powiedzie\u0107 o tym w\u0142asnej matce.<\/p>\n\n\n\n<p>W korytarzu zapad\u0142a ci\u0119\u017cka cisza. Potem matka Nastii bezszelestnie odsun\u0119\u0142a si\u0119, pozwalaj\u0105c im wej\u015b\u0107 do mieszkania.<\/p>\n\n\n\n<p>W ma\u0142ej kuchni unosi\u0142 si\u0119 zapach sma\u017conych ziemniak\u00f3w i zm\u0119czenia. Na stole sta\u0142a niedopita fili\u017canka herbaty i otwarta ksi\u0105\u017cka \u2013 powie\u015b\u0107 kryminalna z podart\u0105 ok\u0142adk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePowiedz mi\u201d \u2013 kobieta usiad\u0142a, opieraj\u0105c si\u0119 ci\u0119\u017cko o st\u00f3\u0142. \u201eOpowiedz mi wszystko, Nastia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>A Nastya opowiedzia\u0142a \u2013 o pierwszym seminarium, o dodatkowych zaj\u0119ciach, o nieudanych egzaminach i szanta\u017cu. O strachu i wstydzie. O ci\u0105\u017cy i rozpaczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Matka s\u0142ucha\u0142a w milczeniu, tylko jej palce \u015bciskaj\u0105ce fili\u017cank\u0119 zbiela\u0142y od napi\u0119cia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDlaczego mi nie powiedzia\u0142e\u015b?\u201d \u2013 zapyta\u0142a w ko\u0144cu, gdy Nastya umilk\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Bo od razu zacz\u0119\u0142a\u015b krzycze\u0107&#8230; &#8212; szlocha\u0142a Nastia. &#8212; Nawet nie zapyta\u0142a\u015b, jak to si\u0119 sta\u0142o. Po prostu mnie wyrzuci\u0142a\u015b&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co mia\u0142am zrobi\u0107? &#8212; G\u0142os matki za\u0142ama\u0142 si\u0119 z b\u00f3lu. &#8212; Tylko ja utrzymuj\u0119 ciebie i twojego brata, pracuj\u0119 na dw\u00f3ch etatach, \u017ceby\u015b m\u00f3g\u0142 si\u0119 uczy\u0107! A potem to&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie o to chodzi \u2013 wtr\u0105ci\u0142a si\u0119 Rita. \u2013 Pani c\u00f3rka pad\u0142a ofiar\u0105 przest\u0119pstwa. Tak, tak, przest\u0119pstwa. To, co zrobi\u0142 m\u00f3j m\u0105\u017c, by\u0142o przest\u0119pstwem. I teraz Nastia potrzebuje wsparcia, a nie pot\u0119pienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Matka Nastii zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do niej: &#8212; A ty? Dlaczego bronisz jej, a nie m\u0119\u017ca?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBo prawda jest wa\u017cniejsza\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a po prostu Rita. \u201eI wiem, \u017ce gdyby moja c\u00f3rka znalaz\u0142a si\u0119 w takiej sytuacji, chcia\u0142abym, \u017ceby kto\u015b jej pom\u00f3g\u0142\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyj\u0119\u0142a z torby teczk\u0119 z dokumentami:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Oto podanie na uniwersytet, zeznania innych student\u00f3w, dokumenty prawne. Przeczytaj je. I pomy\u015bl, co jest wa\u017cniejsze: twoja uraza czy dobro twojej c\u00f3rki?<\/p>\n\n\n\n<p>Mama Nastii powoli wzi\u0119\u0142a teczk\u0119. W kuchni zn\u00f3w zapad\u0142a cisza \u2013 tyka\u0142 tylko zegar na \u015bcianie i gdzie\u015b z kranu kapa\u0142a woda.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMamo\u201d \u2013 zawo\u0142a\u0142a cicho Nastya. \u201eWybacz mi\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie\u201d \u2013 matka nagle wsta\u0142a i mocno przytuli\u0142a c\u00f3rk\u0119. \u201eTo ja przepraszam. Wybacz, \u017ce ci\u0119 nie chroni\u0142am, \u017ce ci\u0119 nie rozumia\u0142am, \u017ce ci\u0119 nie pyta\u0142am\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Rita cicho wysz\u0142a z kuchni, daj\u0105c im chwil\u0119 samotno\u015bci. Na korytarzu wyj\u0119\u0142a telefon \u2013 przysz\u0142a wiadomo\u015b\u0107 ze szpitala. Dima poprosi\u0142 o spotkanie.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej wychodzili \u2013 Nastia ze spakowan\u0105 torb\u0105, jej matka z czerwonymi od \u0142ez oczami, ale stanowczym wyrazem twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZg\u0142osz\u0119 spraw\u0119 na policj\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Ricie. \u201eFormalnie, jak nale\u017cy. Niech odpowie zgodnie z prawem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Zgadza si\u0119, &#8212; Rita skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. &#8212; Wszyscy b\u0119dziemy zeznawa\u0107. Przesta\u0144cie tuszowa\u0107 takie historie.<\/p>\n\n\n\n<p>W samochodzie Nastya nagle zapyta\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A ty&#8230; naprawd\u0119 pomo\u017cesz? Do ko\u0144ca?<\/p>\n\n\n\n<p>Rita za\u015bmia\u0142a si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Wiesz, nigdy nie mia\u0142am m\u0142odszej siostry. Mo\u017ce czas j\u0105 mie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia Rita ponownie przysz\u0142a do szpitala \u2013 sama. Nastya zosta\u0142a w domu, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce nie jest gotowa na t\u0119 rozmow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Dima wygl\u0105da\u0142 lepiej \u2013 siedzia\u0142 ju\u017c na \u0142\u00f3\u017cku i czyta\u0142 jaki\u015b magazyn. Kiedy zobaczy\u0142 \u017con\u0119, od\u0142o\u017cy\u0142 go na bok:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Rito&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie zaczynaj\u201d \u2013 usiad\u0142a na krze\u015ble przy \u0142\u00f3\u017cku. \u201eOdpowiedz mi tylko na jedno pytanie: dlaczego?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>D\u0142ugo milcza\u0142, bawi\u0105c si\u0119 brzegiem szpitalnego koca:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Nie wiem. Naprawd\u0119 nie wiem. Na pocz\u0105tku to by\u0142a po prostu\u2026 w\u0142adza, chyba. Zdolno\u015b\u0107 kontrolowania, wywierania wp\u0142ywu. A potem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA potem nie mog\u0142e\u015b przesta\u0107\u201d \u2013 doko\u0144czy\u0142a Rita. \u201eA ile ich by\u0142o? Po prostu b\u0105d\u017a szczery\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Naprawd\u0119 chcesz wiedzie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie. Ale powinno.<\/p>\n\n\n\n<p>Dima zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do okna:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Sze\u015b\u0107 albo siedem\u2026 w ci\u0105gu ostatnich trzech lat. Nie pami\u0119tam.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; O m\u00f3j Bo\u017ce, &#8212; Rita zamkn\u0119\u0142a oczy. &#8212; I wszyscy s\u0105 tacy jak Nastia? M\u0142odzi, przestraszeni, uzale\u017cnieni od ocen?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Rita, ja&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZamknij si\u0119\u201d \u2013 unios\u0142a r\u0119k\u0119. \u201eNie przysz\u0142am przeprasza\u0107. Przysz\u0142am powiedzie\u0107, \u017ce sk\u0142adam pozew o rozw\u00f3d. I \u017ce b\u0119d\u0119 zeznawa\u0107 przeciwko tobie, je\u015bli sprawa trafi do s\u0105du.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie mo\u017cesz&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMog\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, patrz\u0105c mu w oczy po raz pierwszy w ich rozmowie. \u201eI wiesz co? Musz\u0119. Bo dwadzie\u015bcia lat temu wysz\u0142am za m\u0105\u017c za m\u0119\u017cczyzn\u0119, kt\u00f3rego my\u015bla\u0142am, \u017ce znam i szanuj\u0119. A ty\u2026 po prostu wykorzysta\u0142e\u015b swoj\u0105 moc, \u017ceby zrujnowa\u0107 \u017cycie innym ludziom\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; To tyle, Dim. Mam nadziej\u0119, \u017ce znajdziesz w sobie si\u0142\u0119, \u017ceby przyzna\u0107 si\u0119 do tego, co zrobi\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c przy drzwiach si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; I tak, Nastya b\u0119dzie mieszka\u0107 ze mn\u0105. Przynajmniej do narodzin dziecka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dziecko? &#8212; Zblad\u0142. &#8212; Wysz\u0142a&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A co ty sobie my\u015bla\u0142a\u015b? &#8212; Rita u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 gorzko. &#8212; \u017be wszystko mo\u017cna po prostu wymaza\u0107 i zapomnie\u0107? Nie, Dima. Za wszystko w \u017cyciu trzeba odpowiada\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Wysz\u0142a, nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 za siebie. Na korytarzu panowa\u0142a cisza \u2013 tylko jakie\u015b urz\u0105dzenie piszcza\u0142o na odleg\u0142ym oddziale i szuraj\u0105ce kapcie piel\u0119gniarki. Rita dotar\u0142a do wyj\u015bcia, wsiad\u0142a do samochodu i dopiero wtedy pozwoli\u0142a sobie na p\u0142acz.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu czeka\u0142a na ni\u0105 niespodzianka \u2013 Nastia przygotowa\u0142a obiad. Prawdziwy, z zup\u0105 i drugim daniem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePomy\u015bla\u0142am\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, rozk\u0142adaj\u0105c talerze \u2013 \u201eskoro tu mieszkam\u2026 musz\u0119 jako\u015b pom\u00f3c\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita prychn\u0119\u0142a: \u201eBarszcz?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrzepis mamy\u201d \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Nastia. \u201eDzwoni\u0142a dzi\u015b rano. Powiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bznalaz\u0142a dobrego prawnika\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; \u015awietnie, &#8212; Rita usiad\u0142a przy stole. &#8212; I znalaz\u0142am lekarza. Jutro idziemy na kontrol\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedli w milczeniu, ale by\u0142o to przyjemne milczenie, pozbawione niezr\u0119czno\u015bci i napi\u0119cia pierwszych dni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142a nagle Nastya \u2013 \u201eCi\u0105gle my\u015bl\u0119\u2026 Mo\u017ce powinnam zmieni\u0107 wydzia\u0142? P\u00f3j\u015b\u0107 na psychologi\u0119 albo prac\u0119 socjaln\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Bo\u2026 \u2014 zamiesza\u0142a \u0142y\u017ck\u0105 w talerzu. \u2014 Bo chc\u0119 pomaga\u0107 innym. Ludziom takim jak ja. \u017beby nie bali si\u0119 m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita spojrza\u0142a na ni\u0105 uwa\u017cnie: &#8212; Wiesz, to dobry pomys\u0142. B\u0119dziesz \u015bwietn\u0105 psycholog.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142o sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita siedzia\u0142a w kawiarni i patrzy\u0142a, jak za oknem pada pierwszy \u015bnieg. Naprzeciwko niej siedzia\u0142a Nastia \u2013 ju\u017c z widocznym brzuszkiem, ale wci\u0105\u017c szczup\u0142a i krucha.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTo dziewczynka\u201d \u2013 powiedzia\u0142a z u\u015bmiechem. \u201eWczoraj na USG tak powiedzieli\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Wymy\u015bli\u0142e\u015b ju\u017c nazw\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Tak&#8230; &#8212; Nastya by\u0142a zawstydzona. &#8212; Chc\u0119 j\u0105 nazwa\u0107 Margarita. Je\u015bli nie masz nic przeciwko.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita o ma\u0142o si\u0119 nie zakrztusi\u0142a kaw\u0105: \u201eNa moj\u0105 cze\u015b\u0107? Ale dlaczego?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Bo mnie uratowa\u0142e\u015b. Nie tylko przed Dymitrem Aleksandrowiczem, ale i przed rozpacz\u0105, przed samotno\u015bci\u0105. Pokaza\u0142e\u015b, \u017ce da si\u0119 \u017cy\u0107 dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Rita poczu\u0142a gul\u0119 w gardle: \u201eG\u0142upia, to ty mnie uratowa\u0142e\u015b. Sprawi\u0142e\u015b, \u017ce si\u0119 obudzi\u0142am, przesta\u0142am zamyka\u0107 oczy na prawd\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiele si\u0119 zmieni\u0142o w ci\u0105gu tych sze\u015bciu miesi\u0119cy. Dima sam zrezygnowa\u0142 z uniwersytetu, nie czekaj\u0105c na oficjalne \u015bledztwo. Teraz jest gdzie\u015b w innym mie\u015bcie, uczy w szkole. P\u0142aci alimenty.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastia przenios\u0142a si\u0119 na wydzia\u0142 psychologii i wr\u00f3ci\u0142a na drugi rok. Pogodzi\u0142a si\u0119 z matk\u0105 \u2013 teraz dzwoni\u0105 do siebie codziennie i rozmawiaj\u0105 o swoim przysz\u0142ym dziecku.<\/p>\n\n\n\n<p>A Rita&#8230; Rita nauczy\u0142a si\u0119 \u017cy\u0107 na nowo. Bez m\u0119\u017ca, bez utartych schemat\u00f3w i zasad. Z now\u0105 \u201em\u0142odsz\u0105 siostr\u0105\u201d, kt\u00f3ra wnios\u0142a do jej \u017cycia tyle nieoczekiwanej rado\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, obserwuj\u0105c p\u0142atki \u015bniegu ta\u0144cz\u0105ce za oknem \u2013 \u201eczasami najgorsze zrz\u0105dzenia losu prowadz\u0105 nas tam, gdzie powinni\u015bmy by\u0107. Gdzie mo\u017cemy by\u0107 lepsi\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nastya przykry\u0142a swoj\u0105 d\u0142o\u0144 swoj\u0105 d\u0142oni\u0105: \u201eJak dobrze, \u017ce wr\u00f3ci\u0142a\u015b z podr\u00f3\u017cy s\u0142u\u017cbowej tydzie\u0144 wcze\u015bniej\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak\u201d \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Rita. \u201eDobrze, \u017ce oboje byli\u015bmy wystarczaj\u0105co silni, \u017ceby przez to wszystko przej\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Za oknem \u015bnieg wci\u0105\u017c pada\u0142, przykrywaj\u0105c miasto bia\u0142\u0105 ko\u0142dr\u0105. Natura dawa\u0142a wszystkiemu nowy pocz\u0105tek. Jak te dwie kobiety, kt\u00f3re niespodziewanie odnalaz\u0142y w sobie rodzin\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"&#8212; Twoje f&#8230; &#8212; Rita upu\u015bci\u0142a klucze, gdy drzwi do jej mieszkania otworzy\u0142y si\u0119 same. Na progu sta\u0142a nieznajoma dziewczyna w ogromnym T-shircie \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/central.biz.ua\/?p=895\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":896,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-895","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/895","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=895"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/895\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":897,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/895\/revisions\/897"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/896"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=895"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=895"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=895"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}