{"id":811,"date":"2025-09-05T13:06:43","date_gmt":"2025-09-05T13:06:43","guid":{"rendered":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=811"},"modified":"2025-09-05T13:06:43","modified_gmt":"2025-09-05T13:06:43","slug":"nie-bez-powodu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=811","title":{"rendered":"&#171;Nie bez powodu&#187;"},"content":{"rendered":"\n<p>Od dawna dostrzega\u0142a dziwno\u015b\u0107 Aleksego. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bciej u\u015bmiecha\u0107, wyprostowa\u0142 ramiona. \u201eNie bez powodu\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a Anna i zacz\u0119\u0142a przygotowywa\u0107 si\u0119 do wieczornego nabo\u017ce\u0144stwa.<br>Przy ikonie \u015awi\u0119tego Miko\u0142aja Cudotw\u00f3rcy \u017carliwie modli\u0142a si\u0119, aby zes\u0142a\u0142 jej rozs\u0105dek i wyjawi\u0142, czy co\u015b z\u0142ego nie jest przeciwko niej planowane.<\/p>\n\n\n\n<p>Ona i jej m\u0105\u017c wychowali dw\u00f3jk\u0119 dzieci i wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nadszed\u0142 czas, by \u017cy\u0107 dla w\u0142asnej przyjemno\u015bci. Ale co\u015b nie wysz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Po nabo\u017ce\u0144stwie do Anny podszed\u0142 jej przyjaciel, wzi\u0105\u0142 j\u0105 na bok i szepn\u0105\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie chcia\u0142em ci\u0119 zdenerwowa\u0107, Anya, ale wygl\u0105da na to, \u017ce musisz bardziej uwa\u017ca\u0107 na swojego Aleksieja!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; O czym ty m\u00f3wisz? Vera, prosz\u0119, je\u015bli co\u015b wiesz, nie milcz! &#8212; b\u0142aga\u0142a Anna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No c\u00f3\u017c, nie wiem, nie widzia\u0142am tego na w\u0142asne oczy. Potraktuj to jako rad\u0119 \u2013 Wiera zagryz\u0142a wargi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Vera! M\u00f3w! &#8212; Anna poczu\u0142a b\u00f3l &#8212; zacisn\u0119\u0142a pi\u0119\u015b\u0107 zbyt mocno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eM\u00f3j, wiesz, by\u0142 ochroniarzem na trzecim punkcie kontrolnym&#8230; odk\u0105d odci\u0119to mu palce&#8230;\u201d \u2013 zacz\u0119\u0142a swoj\u0105 opowie\u015b\u0107 Vera.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co to ma wsp\u00f3lnego z palcami twojego Wiktora? Prosz\u0119, nie trzymaj mnie w niepewno\u015bci! \u2013 Anna przest\u0119powa\u0142a z nogi na nog\u0119 niczym arabski ogier.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce postawili go na pierwszym punkcie kontrolnym, zamiast&#8230; jak on si\u0119 nazywa\u0142&#8230; no, niewa\u017cne. A wi\u0119c, to znaczy, \u017ce widzia\u0142 twojego Aleksieja z Ludk\u0105 Fi\u0142atow\u0105! Szli r\u0119ka w r\u0119k\u0119, jak zakochani!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Widzia\u0142a\u015b swojego Wiktora? &#8212; spyta\u0142a Anna cicho. &#8212; A kim jest Ludka?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ludmi\u0142a Aleksewna, bibliotekarka. W okularach wygl\u0105da na porz\u0105dn\u0105 osob\u0119, ale w rzeczywisto\u015bci to prawdziwa pijawka! Uda\u0142o jej si\u0119 rozbi\u0107 niejedno ma\u0142\u017ce\u0144stwo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mo\u017ce Wiktor si\u0119 pomyli\u0142? Cz\u0119sto przychodzi do pracy z b\u00f3lem g\u0142owy \u2013 powiedzia\u0142a Anna i zrobi\u0142o mu si\u0119 przykro. Wiera si\u0119 obrazi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWi\u0119c palce mu odci\u0119to, ale wzrok ma dobry. Czy to z powodu chorej, czy zdrowej g\u0142owy!\u201d \u2013 powiedzia\u0142a sucho i odesz\u0142a od Anny, prychaj\u0105c pogardliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna zacz\u0119\u0142a przygl\u0105da\u0107 si\u0119 Aleksiejowi bli\u017cej. By\u0142 podejrzanie przyjacielski, \u017cartowa\u0142, a nawet raz j\u0105 przytuli\u0142 i powiedzia\u0142 co\u015b w stylu: \u201eWci\u0105\u017c jeste\u015b taka gor\u0105ca!\u201d. Ale od trzech lat nazywa\u0142 j\u0105 \u201estar\u0105\u201d. Unika\u0142a seksu i cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce m\u0105\u017c nie wymaga od niej wiele, a ostatnio zostawi\u0142 j\u0105 w spokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak teraz cz\u0119\u015bciej ni\u017c \u201eOjcze nasz\u201d pami\u0119ta\u0142a s\u0142owa Wiery, utkwi\u0142y jej w pami\u0119ci i postanowi\u0142a zaczai\u0107 si\u0119 na m\u0119\u017ca po pracy. Anna posz\u0142a do szafy, w\u0142o\u017cy\u0142a futro starej matki, naci\u0105gn\u0119\u0142a szalik na oczy, w\u0142o\u017cy\u0142a filcowe buty i posz\u0142a na posterunek, gdzie jej m\u0105\u017c zosta\u0142 zauwa\u017cony z rozpustn\u0105 bibliotekark\u0105 Ludk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wkr\u00f3tce ludzie zacz\u0119li si\u0119 gromadzi\u0107 przez bramki wej\u015bciowe przedsi\u0119biorstwa. Anna by\u0142a zdezorientowana, stoj\u0105c pod pr\u0105d niczym przeszkoda w rzece podczas migracji \u0142ososi. Ludzie wpadali na ni\u0105, niekt\u00f3rzy przeklinali, inni przepraszali.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzemu tak stoisz na drodze, stara kaloszu?\u201d krzykn\u0105\u0142 na ni\u0105 czerwony na twarzy m\u0119\u017cczyzna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eChod\u017a, pomog\u0119 ci, matko\u201d \u2013 us\u0142ysza\u0142a z przera\u017ceniem g\u0142os Aleksieja i natychmiast, chowaj\u0105c drug\u0105 po\u0142ow\u0119 twarzy w ko\u0142nierzu, pobieg\u0142a, odpychaj\u0105c pracuj\u0105cych ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem zastanawia\u0142a si\u0119, jak teraz dostanie si\u0119 niezauwa\u017cona do spi\u017carni, \u017ceby si\u0119 przebra\u0107. Jej m\u0105\u017c wr\u00f3ci\u0142 pierwszy i zawis\u0142 przy oknie, wypatruj\u0105c jej w zimnym zmierzchu. \u201ePatrz, on si\u0119 martwi\u201d \u2013 \u200b\u200bpomy\u015bla\u0142a ciep\u0142o \u2013 \u201ea Ludki tam nie by\u0142o\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Wiera. Poczekawszy, a\u017c m\u0105\u017c odejdzie od okna, zrzuci\u0142a futro i pobieg\u0142a. Dzi\u0119ki Bogu, \u017ce jej nie zauwa\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Zbli\u017ca\u0142y si\u0119 urodziny Aleksieja, rocznica \u015blubu. Anna od wieczora kroi\u0142a sa\u0142atki i marynowa\u0142a mi\u0119so. Rano pobieg\u0142a do fryzjera, uczesa\u0142a si\u0119, wyj\u0119\u0142a elegancki garnitur, kt\u00f3ry le\u017ca\u0142 na p\u00f3\u0142ce od dw\u00f3ch lat. Kupi\u0142a go na \u015blub syna Arkaszki, ale \u015blub si\u0119 nie odby\u0142, a garnitur nadal tam le\u017ca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Roz\u0142o\u017cy\u0142a nowy obrus na stole, wstawi\u0142a \u015bwiece do \u015bwiecznik\u00f3w i pi\u0119knie u\u0142o\u017cy\u0142a naczynia. Mieli przyjecha\u0107 koledzy Aleksego z pracy. Siostra m\u0119\u017ca, Pasza, przyjecha\u0142a ju\u017c z Bykowa specjalnie na rocznic\u0119 i teraz pomaga\u0142a Annie w pracach domowych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMasz szcz\u0119\u015bcie, Aniu\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, wycieraj\u0105c widelce i \u0142y\u017cki \u2013 \u201eTwoja Aloszka nie pije, nie bawi si\u0119, nie w\u0142\u00f3czy si\u0119 po cudzych podw\u00f3rkach! Nie tak jak moja Miszka! Znikn\u0105\u0142 niedawno na tydzie\u0144, my\u015bla\u0142am, \u017ce gdzie\u015b zamarz\u0142, z g\u00f3ry mu wszystko wybaczy\u0142am, ju\u017c go op\u0142akiwa\u0142am\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA gdzie on by\u0142?\u201d Anna, kt\u00f3ra dot\u0105d s\u0142ucha\u0142a jednym uchem, nagle zainteresowa\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA w s\u0105siedniej chacie!\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Pasza i roze\u015bmia\u0142a si\u0119, ale jej \u015bmiech by\u0142 pozbawiony rado\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eA co on tam robi\u0142? Z kim si\u0119 zadawa\u0142?\u201d \u2013 upiera\u0142a si\u0119 Anna, wyobra\u017caj\u0105c sobie m\u0119\u017cczyzn\u0119 Paszy przetrzymywanego przez jakiego\u015b samotnego nauczyciela albo bibliotekarza, \u201epewnie z m\u0142od\u0105 kobiet\u0105?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 On si\u0119 wkr\u0119ci\u0142! \u2013 westchn\u0105\u0142 Pasza \u2013 to zainteresowanie wypar\u0142o wszystkie inne w jego \u017cyciu. Od dawna nie potrzebuje kobiet, nie wiem, co gorsze!<\/p>\n\n\n\n<p>I wtedy Anna zda\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce zazdro\u015bci\u0142a Paszy! Ale natychmiast st\u0142umi\u0142a t\u0119 g\u0142upi\u0105 zazdro\u015b\u0107 i pomy\u015bla\u0142a: \u201eBiedny Pasza! Nie ma nic gorszego ni\u017c \u017cycie z alkoholikiem!\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem dom zacz\u0105\u0142 o\u017cywa\u0107, przybywali go\u015bcie. Pierwszy pojawi\u0142 si\u0119 Igor, stary przyjaciel Aleksieja z czas\u00f3w szkolnych. Mieszka\u0142 od kilku lat za granic\u0105 i sprowadzi\u0142 stamt\u0105d \u017con\u0119 z zagranicy. May by\u0142a drobna, chuda, jak niedo\u017cywiona nastolatka. Na wszystkich wakacjach, na kt\u00f3re j\u0105 zabiera\u0142, siedzia\u0142a jak przyparta do muru bestia, a je\u015bli kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 z ni\u0105 rozmawia\u0107, May tylko si\u0119 u\u015bmiecha\u0142a i kiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 jak chi\u0144ska figurka.<\/p>\n\n\n\n<p>Po Igorze i May przyszli towarzysze, o kt\u00f3rych Anna s\u0142ysza\u0142a, ale kt\u00f3rych nigdy nie widzia\u0142a, poniewa\u017c pracowali z jej m\u0119\u017cem stosunkowo niedawno. W\u015br\u00f3d nich by\u0142a kobieta i Anna poczu\u0142a, \u017ce \u200b\u200bto ona. Ta rozbijaczka rodzin. Anna zna\u0142a jej imi\u0119, zanim kobieta, mierz\u0105c j\u0105 wzrokiem i u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 bezczelnie, przedstawi\u0142a si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ludmi\u0142a! A ty, pewnie Anna, w\u0142a\u015bcicielka? Jak tu przytulnie!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eProsz\u0119 wej\u015b\u0107 do salonu\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a Anna z kamienn\u0105 twarz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Impreza zosta\u0142a zrujnowana. Pr\u00f3bowa\u0142a udawa\u0107 przy stole, \u017ce nic si\u0119 nie dzieje, ale mi\u0119dzy Aleksiejem, Ludmi\u0142\u0105 i ni\u0105 natychmiast wyros\u0142a solidna konstrukcja, tr\u00f3jk\u0105t, kt\u00f3rego ludzie nie widzieli oczami, lecz, jak jej si\u0119 zdawa\u0142o, czuli sercem. \u017bonie bohatera dnia powiedziano zbyt wiele komplement\u00f3w. Anna odebra\u0142a to jako lito\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105, jak by\u0142a przekonana, odczuwali dla niej go\u015bcie, kt\u00f3rzy oczywi\u015bcie byli wtajemniczeni.<\/p>\n\n\n\n<p>Ludmi\u0142a przysz\u0142a z nowymi przyjaci\u00f3\u0142mi m\u0119\u017ca, by\u0142o ich troje: Borys, Nikita i Aleksy Drugi, jak go nazywali, \u017ceby nie myli\u0107 z solenizantem. Rozmawia\u0142a g\u0142\u00f3wnie z nimi, Anna nie spuszcza\u0142a z niej wzroku i widzia\u0142a, jak bibliotekarka od czasu do czasu rzuca\u0142a m\u0119\u017cowi leniwe spojrzenia. Kiedy nadesz\u0142a jej kolej na toast, zawstydzi\u0142a si\u0119, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce nie umie wyg\u0142asza\u0107 przem\u00f3wie\u0144, ale potem, zach\u0119cona przez pozosta\u0142ych go\u015bci, wsta\u0142a i przem\u00f3wi\u0142a, patrz\u0105c na solenizanta wilgotnym i szczerym wzrokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Aleksiej! Znamy si\u0119 kr\u00f3tko, ale ten czas wystarczy\u0142, \u017ceby doceni\u0107 Twoj\u0105 \u017cyczliwo\u015b\u0107 i wra\u017cliwo\u015b\u0107! \u017bycz\u0119 Ci zdrowia, szcz\u0119\u015bcia i spe\u0142nienia wszystkich marze\u0144! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!<\/p>\n\n\n\n<p>Rozleg\u0142 si\u0119 d\u017awi\u0119k brz\u0119ku szklanek, a Anna, nie mog\u0105c poradzi\u0107 sobie z gul\u0105 w gardle, pobieg\u0142a na g\u00f3r\u0119 do swojego ma\u0142ego pokoju, gdzie mie\u015bci\u0142o si\u0119 tylko \u0142\u00f3\u017cko i toaletka z puf\u0105. Widz\u0105c May trzykrotnie odbit\u0105 w lustrze, Anna zadr\u017ca\u0142a ze zdumienia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWybacz mi\u201d \u2013 spu\u015bci\u0142a wzrok \u2013 \u201ewpad\u0142am tu przypadkiem. Szybko nudz\u0105 mnie du\u017ce firmy. Lubi\u0119 by\u0107 sama\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW porz\u0105dku\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Anna, bij\u0105c si\u0119 w pier\u015b, \u017ceby szybko przecisn\u0105\u0107 si\u0119 przez guz, kt\u00f3ry uniemo\u017cliwia\u0142 jej oddychanie. \u201eDobrze m\u00f3wisz po rosyjsku, May! Zawsze wychodzisz\u2026 Nie mia\u0142am okazji sprawdzi\u0107\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eUczy\u0142am si\u0119 w Moskwie\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a \u2013 \u201epo\u0142\u00f3\u017c si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku, pomog\u0119 ci!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Anna pos\u0142ucha\u0142a i po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119. May zacz\u0119\u0142a delikatnie masowa\u0107 jej szyj\u0119 i ramiona, a Anna poczu\u0142a ulg\u0119 i zdumienie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jak to? Pu\u015bci\u0142o! &#8212; wypu\u015bci\u0142a powietrze i wzi\u0119\u0142a kolejny g\u0142\u0119boki oddech. &#8212; Dzi\u0119kuj\u0119, May!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nic specjalnego, po prostu usun\u0105\u0142em&#8230; Nie wiem, jak to brzmi po rosyjsku. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce jest ci \u0142atwiej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOn mnie tak skrzywdzi\u0142!\u201d \u2013 Anna niespodziewanie poskar\u017cy\u0142a si\u0119 sobie \u2013 \u201eSprowadzi\u0142 kochank\u0119 do naszego domu! Rozumiesz?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak\u201d \u2013 kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Azjatka i spu\u015bci\u0142a wzrok \u2013 \u201eto bardzo smutne, ale\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ale? Prosz\u0119, m\u00f3w dalej! Powiedz mi, jak unikn\u0105\u0107 upokorzenia? W ka\u017cdym spojrzeniu widz\u0119 lito\u015b\u0107, a przedtem zazdro\u015b\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTo bardzo smutne, ale nie \u015bmiertelne\u2026 uwierz mi\u201d \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 May.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eSk\u0105d mo\u017cesz wiedzie\u0107?\u201d zacz\u0119\u0142a Anna, ale May zadr\u017ca\u0142a i musia\u0142a m\u00f3wi\u0107 znacznie ciszej: \u201eSk\u0105d mo\u017cesz wiedzie\u0107? A mo\u017ce&#8230; Igor ci\u0119 zdradza\u0142?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie, daj\u0119 m\u0119\u017cowi wszystko, \u017ceby nie szed\u0142 do \u0142\u00f3\u017cek innych ludzi\u201d \u2013 powiedzia\u0142a May, nie do ko\u0144ca po rosyjsku. \u201eWa\u017cne jest, \u017ceby m\u0119\u017cczyzna czu\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzn\u0105, a je\u015bli jest z inn\u0105 kobiet\u0105, to znaczy, \u017ce nie dostaje od ciebie niczego\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Czego on nie rozumie, ta \u015bwinia! &#8212; zdenerwowa\u0142a si\u0119 Anna &#8212; on zawsze jest syty, obuty, ubrany, wyprasowany!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKochasz go?\u201d \u2013 zapyta\u0142a nagle May, a jej w\u0105skie, b\u0142yszcz\u0105ce oczy spojrza\u0142y prosto w dusz\u0119 Anny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ja&#8230; ach&#8230; no oczywi\u015bcie, ja&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142owo \u201emi\u0142o\u015b\u0107\u201d nie przysz\u0142o jej do g\u0142owy. Po prostu nie potrafi\u0142a go wypowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTw\u00f3j m\u0105\u017c nie jest twoj\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho May \u2013 \u201eim szybciej to zrozumiesz, tym wi\u0119ksze b\u0119d\u0105 twoje szanse na uratowanie rodziny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNo c\u00f3\u017c, to jest ca\u0142kowicie\u2026 poza zasi\u0119giem\u2026\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Anna, wstaj\u0105c. \u201eNie gniewam si\u0119 na ciebie, bo rozumiem, \u017ce ty i ja wychowali\u015bmy si\u0119 w r\u00f3\u017cnych kulturach!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Opuszczaj\u0105c May, zesz\u0142a na d\u00f3\u0142. Jej m\u0105\u017c wyszed\u0142 jej na spotkanie:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Anya, gdzie by\u0142a\u015b tak d\u0142ugo? Zaczyna\u0142em si\u0119 martwi\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jakby! &#8212; prychn\u0119\u0142a. &#8212; No dobrze, pora poda\u0107 danie g\u0142\u00f3wne?<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0105\u017c Ludmi\u0142a roze\u015bmia\u0142a si\u0119 paskudnym g\u0142osem \u2013 Aleksy Drugi szepta\u0142 jej co\u015b do ucha, zapewne jaki\u015b spro\u015bny \u017cart. Anna posz\u0142a do kuchni i wyj\u0119\u0142a blach\u0119 do pieczenia, zacz\u0119\u0142a nape\u0142nia\u0107 du\u017ce talerze mi\u0119sem i warzywami. Ukaza\u0142a si\u0119 jej dobroduszna twarz szwagierki Paszy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Aniu, czemu nie zadzwoni\u0142a\u015b? &#8212; oburzy\u0142a si\u0119 &#8212; Pomog\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Razem zmieniali talerze, uzupe\u0142niali zapasy jedzenia, od\u015bwie\u017cali dzbanki sok\u00f3w i napoj\u00f3w owocowych. G\u0142osy go\u015bci zlewa\u0142y si\u0119 w jaki\u015b og\u00f3lny szum, dania miga\u0142y im przed oczami, a irytuj\u0105cy \u015bmiech bibliotekarki rozbrzmiewa\u0142 bez przerwy.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna nie mog\u0142a ju\u017c tego znie\u015b\u0107, zdj\u0119\u0142a fartuch i ruszy\u0142a w stron\u0119 schod\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eAnya, dok\u0105d idziesz?\u201d krzykn\u0105\u0142 za ni\u0105 solenizant.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; P\u00f3jd\u0119 si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 na chwil\u0119. Przepraszam, jestem troch\u0119 zm\u0119czony.<\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3ci\u0142a na g\u00f3r\u0119, tam, gdzie zostawi\u0142a May. Kobiety ju\u017c nie by\u0142o, ale na toaletce sta\u0142a ciemna szklana butelka, odbijaj\u0105ca si\u0119 w lustrach. Anna obr\u00f3ci\u0142a j\u0105 w d\u0142oniach, w\u0142o\u017cy\u0142a do kieszeni i po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku, wyci\u0105gaj\u0105c si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Po oko\u0142o p\u00f3\u0142 godzinie le\u017cenia postanowi\u0142a zej\u015b\u0107 do go\u015bci. Igor i Maja byli ju\u017c ubrani i stali w drzwiach, \u017cegnaj\u0105c si\u0119 z Aleksiejem.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna wzi\u0119\u0142a May na bok i poda\u0142a jej butelk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZapomnia\u0142e\u015b, \u017ce to twoje\u201d \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To prezent dla ciebie. Te krople koj\u0105 nerwy. W\u0142a\u015bnie sobie przypomnia\u0142em&#8230; je\u015bli twoje podejrzenia co do kochanki si\u0119 potwierdz\u0105, chod\u017a, dam ci lekarstwo, kt\u00f3re sprawi, \u017ce zn\u00f3w b\u0119dziesz dla niego jedyn\u0105 kobiet\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyszli, a Anna wci\u0105\u017c sta\u0142a z butelk\u0105 w d\u0142oni. \u201eJedyna kobieta dla niego\u201d&#8230; S\u0142owa May rozbrzmiewa\u0142y w jej g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kim ona jest, ta \u017cona ze Wschodu? Nigdy o sobie nie m\u00f3wi\u0142a, zawsze chowa\u0142a si\u0119 po k\u0105tach. Ale pomog\u0142a jej odzyska\u0107 oddech&#8230; mo\u017ce pomo\u017ce m\u0119\u017cowi uwolni\u0107 si\u0119 od kochanki?<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0105\u017c sam znalaz\u0142 numer telefonu May do Anny. Anna powiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bMay obieca\u0142a jej lekarstwo na b\u00f3le g\u0142owy. May pracowa\u0142a jako administrator w jednej z azjatyckich restauracji i zgodzi\u0142a si\u0119 tam spotka\u0107 z Ann\u0105. Podaj\u0105c jej butelk\u0119 kropli, May wyszepta\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; B\u0119dzie tylko Tw\u00f3j, uwierz mi. Ale niekoniecznie sprawi, \u017ce b\u0119dziesz szcz\u0119\u015bliwy. Zastan\u00f3w si\u0119 dobrze, zanim&#8230; u\u017cyjesz tego produktu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ile jestem winna? &#8212; Anna si\u0119gn\u0119\u0142a po portfel, ale kiedy us\u0142ysza\u0142a kwot\u0119 wymienion\u0105 przez May, nie mog\u0142a si\u0119 powstrzyma\u0107 od powiedzenia: &#8212; Wow!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To narz\u0119dzie pracy, dlatego takie drogie! \u2013 Azjatka zerkn\u0119\u0142a w bok. \u2013 Uwierz mi, nie ja ustalam cen\u0119. Pan Chen powiedzia\u0142, \u017ce zrobi\u0142 to na zam\u00f3wienie, ale klient nie przyszed\u0142 i nie zap\u0142aci\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Kim jest pan Chen? &#8212; Kim on jest? Uzdrowicielem? Szamanem?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jest bardzo znanym uzdrowicielem. Tybeta\u0144ski mnich.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze, przekona\u0142e\u015b mnie \u2013 powiedzia\u0142a Anna, chowaj\u0105c butelk\u0119. By\u0142a tak zdenerwowana, \u017ce \u200b\u200bprzesz\u0142a na nieformalne \u201ety\u201d: \u2013 Ale ja ci tylko\u2026 wy\u015bl\u0119 przelew, dobrze? Zapisz szczeg\u00f3\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOkej\u201d \u2013 May skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 A&#8230; czy mo\u017cemy podzieli\u0107 t\u0119 kwot\u0119 na p\u00f3\u0142, a jeszcze lepiej, na trzy cz\u0119\u015bci&#8230; \u017ceby nie bola\u0142o tak bardzo?<\/p>\n\n\n\n<p>Po chwili wahania May zgodzi\u0142a si\u0119 i znikn\u0119\u0142a w czelu\u015bciach swojej restauracji, zostawiaj\u0105c Ann\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>Miesi\u0105c po \u015bwi\u0119tach noworocznych Aleksiej zachorowa\u0142. Najpierw przesta\u0142 si\u0119 \u015bmia\u0107, potem przesta\u0142 si\u0119 u\u015bmiecha\u0107. Anna stara\u0142a si\u0119 jak mog\u0142a, \u017ceby zadowoli\u0107 m\u0119\u017ca: gotowa\u0142a mu ulubione potrawy, nazywa\u0142a go pieszczotliwie, jak za m\u0142odu. Ale on tylko smutno wykrzywia\u0142 usta w odpowiedzi. Ledwo jad\u0142 i w ko\u0144cu zachorowa\u0142. Dowiedziawszy si\u0119 o tym, ich c\u00f3rka, Katia, kt\u00f3ra mieszka\u0142a nieopodal, natychmiast do nich pobieg\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Aleksiej spa\u0142, a Anna sma\u017cy\u0142a nale\u015bniki \u2013 by\u0142 tydzie\u0144 Maslenicy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Mamo! Co si\u0119 sta\u0142o? Czemu tata nagle poczu\u0142 si\u0119 tak \u017ale? &#8212; c\u00f3rka przytuli\u0142a Ann\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLekarz m\u00f3wi, \u017ce wszystkie wyniki s\u0105 w normie. Mo\u017ce to depresja albo p\u00f3\u017any okres\u2026 jak to si\u0119 nazywa?\u201d Anna przewr\u00f3ci\u0142a nale\u015bnik, marszcz\u0105c brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Menopauza? &#8212; podpowiedzia\u0142a Katya.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kryzys! Wiek \u015bredni! M\u0119\u017cczy\u017ani nie przechodz\u0105 menopauzy! \u2013 Boj\u0105c si\u0119 obudzi\u0107 m\u0119\u017ca, powiedzia\u0142a to szeptem i pomacha\u0142a c\u00f3rce \u015bciereczk\u0105 kuchenn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No c\u00f3\u017c, tak to ju\u017c bywa! Niekt\u00f3rzy m\u0119\u017cczy\u017ani, staj\u0105c si\u0119, no&#8230; bezsilni, trac\u0105 sens \u017cycia, a nawet&#8230; umieraj\u0105 &#8212; szlocha\u0142a c\u00f3rka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Cholera, on jest taki impotent! Ma nawet&#8230; bibliotekark\u0119! \u2013 szepn\u0119\u0142a gniewnie matka, zdejmuj\u0105c patelni\u0119 z ognia. \u2013 Mia\u0142 czelno\u015b\u0107 nawet pojawi\u0107 si\u0119 na rocznic\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jaka bibliotekarka? Ludka czy co\u015b? Ojej, co za bzdura! &#8212; c\u00f3rka skrzy\u017cowa\u0142a r\u0119ce na piersi. &#8212; Ludka szaleje za swoj\u0105 Lioszk\u0105! S\u0105 wsz\u0119dzie razem ju\u017c od dw\u00f3ch lat! Szeroczka i Maszeroczka!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Naprawd\u0119? &#8212; Anna usiad\u0142a na sto\u0142ku. Kr\u0119ci\u0142o jej si\u0119 w g\u0142owie. Czyli kupi\u0142a drogi towar na pr\u00f3\u017cno, za kt\u00f3ry nawet nie zd\u0105\u017cy\u0142a porz\u0105dnie zap\u0142aci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; To prawda! Bior\u0105 \u015blub na wiosn\u0119! &#8212; c\u00f3rka wzi\u0119\u0142a z g\u00f3ry nale\u015bnik i skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. &#8212; Ludka ju\u017c prezentowa\u0142a swoj\u0105 sukni\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Tego samego wieczoru Anna, zostawiaj\u0105c m\u0119\u017ca z c\u00f3rk\u0105, pobieg\u0142a do azjatyckiej restauracji, \u017ceby zobaczy\u0107 May. Ta, niczego nie podejrzewaj\u0105c, wysz\u0142a do niej, przybieraj\u0105c tradycyjny wschodni u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eAnno? Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce ci\u0119 widz\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142a. \u201eCo\u015b si\u0119 sta\u0142o? Jeste\u015b zadowolona z eliksiru pana Chena?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tw\u00f3j Chen to \u0142obuz i oszust! \u2013 Anna potrz\u0105sn\u0119\u0142a nad g\u0142ow\u0105 zaci\u015bni\u0119t\u0105 w pi\u0119\u015bci butelk\u0105. \u2013 Gdzie on jest? Ka\u017c\u0119 mu natychmiast wypi\u0107 te krople, za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce straci ochot\u0119 na oszukiwanie ludzi!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Spokojnie, Anno, prosz\u0119, b\u0105d\u017a cicho! \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a May, zaciskaj\u0105c d\u0142onie b\u0142agalnym tonem. \u2013 Ka\u017cde nieporozumienie da si\u0119 wyja\u015bni\u0107, wyja\u015bnij jasno, o co chodzi. Lekarstwo nie zadzia\u0142a\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Uda\u0142o si\u0119! Ale jak! Aleksiej le\u017cy tam ca\u0142y dzie\u0144, nie czuje ani smaku, ani zapachu&#8230; nic go to nie obchodzi! Za co ja tyle kasy zap\u0142aci\u0142em? To ten efekt, kt\u00f3ry mi obieca\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePoczekaj chwil\u0119\u201d \u2013 zapyta\u0142a May \u2013 \u201ezaraz wracam. W mi\u0119dzyczasie usi\u0105d\u017a przy stoliku. Mamy szcz\u0119\u015bcie, \u017ce nie ma klient\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Posadzi\u0142a Ann\u0119 i znikn\u0119\u0142a w pomieszczeniu gospodarczym. Pi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej wyprowadzi\u0142a m\u0119\u017cczyzn\u0119 w pi\u0119knej jedwabnej pi\u017camie i dziwnym nakryciu g\u0142owy z dzwoneczkami. M\u0119\u017cczyzna wygl\u0105da\u0142 na nie wi\u0119cej ni\u017c czterdzie\u015bci lat. May powiedzia\u0142a co\u015b do niego w swoim j\u0119zyku, a on skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Kim jest ten pan? Pan Chen? &#8212; Anna mimowolnie, podobnie jak m\u0119\u017cczyzna, z\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142onie w kszta\u0142t lotosu i zacz\u0119\u0142a si\u0119 do niego u\u015bmiecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie, pan Chen nie opuszcza Tybetu\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho Mei. \u201eTo pan Lin, on wyp\u0119dza z\u0142e duchy i potrafi uleczy\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 chor\u00f3b\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eGao san chung wuyao, sun hui pende kensao!\u201d powiedzia\u0142 m\u0119\u017cczyzna, wskazuj\u0105c palcem na czo\u0142o Anny, ale go nie dotykaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCo?\u201d Anna si\u0119 cofn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eM\u00f3wi, \u017ce w twojej g\u0142owie mieszka demon\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a May, lekko si\u0119 rumieni\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co? &#8212; powt\u00f3rzy\u0142a Anna &#8212; On sam jest demonem!<\/p>\n\n\n\n<p>Nadal u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119, pan Lin wyg\u0142osi\u0142 jeszcze d\u0142u\u017csz\u0105 tyrad\u0119 i machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105, daj\u0105c Mei mo\u017cliwo\u015b\u0107 t\u0142umaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePan Lin jest got\u00f3w ci\u0119 wyleczy\u0107 za darmo\u201d \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie!\u201d krzykn\u0119\u0142a Anna, zerwa\u0142a si\u0119 na r\u00f3wne nogi i ruszy\u0142a do wyj\u015bcia. Jednak przy wyj\u015bciu odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 i, pochylaj\u0105c g\u0142ow\u0119, zawr\u00f3ci\u0142a. Wzdychaj\u0105c, odstawi\u0142a butelk\u0119 na st\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Pan Lin wzi\u0105\u0142 go w swoje cienkie, \u017c\u00f3\u0142te palce i sk\u0142oni\u0142 si\u0119, jakby to by\u0142 jego nauczyciel Chen. Nast\u0119pnie odkr\u0119ci\u0142 wieczko i przysun\u0105\u0142 je do nosa, natychmiast je odk\u0142adaj\u0105c i zamykaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCo mu jest?\u201d zapyta\u0142a Anna, ale pan Lin szybko co\u015b mrukn\u0105\u0142 i May uciek\u0142a, wracaj\u0105c z mokrym r\u0119cznikiem. Po dok\u0142adnym wytarciu nosa pan Lin zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Anny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Pyta, czy jeste\u015b szcz\u0119\u015bliwa?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; \u017bartuje sobie? M\u00f3j m\u0105\u017c nie wstaje z \u0142\u00f3\u017cka! &#8212; oburzy\u0142a si\u0119 Anna. &#8212; Ma spodnie pe\u0142ne szcz\u0119\u015bcia!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Ale on nie patrzy gdzie indziej, prawda? &#8212; zapyta\u0142a May po szepni\u0119ciu do Lin: &#8212; Chcia\u0142a\u015b by\u0107 dla niego jedyna. Teraz jest tw\u00f3j, mo\u017cesz go karmi\u0107 \u0142y\u017ceczk\u0105, nied\u0142ugo b\u0119dziesz musia\u0142a go wyk\u0105pa\u0107&#8230; Przepraszam, to, co m\u00f3wi pan Lin, jest nieprzet\u0142umaczalne&#8230; Przepraszam.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co masz na my\u015bli m\u00f3wi\u0105c \u201ewybacz mi\u201d, jak \u201ewybacz mi\u201d? To wszystko, co mo\u017cesz zrobi\u0107? Tak, p\u00f3jd\u0119\u2026 tak, p\u00f3jd\u0119 do s\u0105du!<\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142a na krze\u015ble i po raz pierwszy od dawna wybuchn\u0119\u0142a p\u0142aczem. W tym momencie pan Lin okr\u0105\u017cy\u0142 jej g\u0142ow\u0119, jakby zbiera\u0142 niewidzialne nici, i odrzuci\u0142 je na bok. Kilka schowa\u0142 do kieszeni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCo on robi?\u201d zapyta\u0142a Anna, szlochaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOczyszcza twoj\u0105 aur\u0119\u201d \u2013 wyszepta\u0142a May.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eProsz\u0119, oddaj mi mojego m\u0119\u017ca!\u201d \u2013 Anna nagle poprosi\u0142a. \u201eB\u0142agam ci\u0119!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Co dziwne, pan Lin zrozumia\u0142 wszystko bez t\u0142umaczenia i skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem Anna otworzy\u0142a drzwi i wpu\u015bci\u0142a pana Lina, Mei i Igora, kt\u00f3ry poszed\u0142 z ni\u0105. Nie wiedzia\u0142 nawet, \u017ce jego przyjaciel jest chory i sta\u0142 cicho pod \u015bcian\u0105, gotowy w ka\u017cdej chwili przyj\u015b\u0107 mu z pomoc\u0105. Musia\u0142 naogl\u0105da\u0107 si\u0119 za du\u017co film\u00f3w o \u201eEgzorcystach\u201d i spodziewa\u0142 si\u0119 zobaczy\u0107 co\u015b takiego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJestem z tob\u0105, Lyokha!\u201d \u2013 zach\u0119ci\u0142 przyjaciela, unosz\u0105c pi\u0119\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem pan Lin zapali\u0142 kilka k\u0119pek trawy, a pomieszczenie wype\u0142ni\u0142 taki smr\u00f3d, \u017ce ludziom trudno by\u0142o oddycha\u0107. Zdejmuj\u0105c sw\u00f3j dziwny kapelusz, Azjata podszed\u0142 do Aleksieja, wyj\u0105\u0142 z\u0142ote pude\u0142ko i otworzy\u0142 je. Zawiera\u0142o ig\u0142y, cienkie i d\u0142ugie. Gdy tylko Lin mia\u0142 wbi\u0107 pierwsz\u0105, Anna rzuci\u0142a si\u0119 do niego:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Czy to jest bezpieczne?<\/p>\n\n\n\n<p>Lin skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 i zn\u00f3w podni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119, gdy ona zn\u00f3w krzykn\u0119\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jak je sterylizujesz?<\/p>\n\n\n\n<p>Pan Lin mia\u0142 anielsk\u0105 cierpliwo\u015b\u0107, a Mei szepn\u0119\u0142a co\u015b czule. Podesz\u0142a do Anny i wyszepta\u0142a jej do ucha:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Wszystko jest bezpieczne, sterylne, mo\u017cecie ca\u0142kowicie zaufa\u0107 panu Linowi. Efekt jego pracy zale\u017cy od koncentracji. Prosz\u0119 go nie rozprasza\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>Anna wysz\u0142a za drzwi i spojrza\u0142a na ikon\u0119 \u015bw. Miko\u0142aja Cudotw\u00f3rcy wisz\u0105c\u0105 w k\u0105cie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wybacz mi, Ojcze! \u2013 podesz\u0142a do niej i zacz\u0119\u0142a si\u0119 modli\u0107 \u2013 wybacz mi! Ratuj Aleksego! Niech, je\u015bli chce, zostawi mnie dla innej, ale niech zn\u00f3w poczuje rado\u015b\u0107 \u017cycia! T\u0119skni\u0119 za nim, za starym, wybacz mi, pom\u00f3\u017c mi, Cudotw\u00f3rco!<\/p>\n\n\n\n<p>Jej c\u00f3rka Katya podesz\u0142a do niej od ty\u0142u i zacz\u0119\u0142a si\u0119 z ni\u0105 modli\u0107. Nie zauwa\u017cyliby, \u017ce pan Lin wyszed\u0142 z pokoju, gdyby nie dzwoneczki na jego kapeluszu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, teraz \u015bpi\u201d \u2013 wyszepta\u0142 Igor. \u201ePan powiedzia\u0142, \u017ceby go nie budzi\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzy mog\u0119 to chocia\u017c wywietrzy\u0107?\u201d \u2013 zapyta\u0142a Anna. May przet\u0142umaczy\u0142a, a pan Lin skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOn nie ma nic przeciwko\u201d \u2013 potwierdzi\u0142a May.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOto prezent ode mnie\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Anna, otwieraj\u0105c pude\u0142ko.<\/p>\n\n\n\n<p>Le\u017ca\u0142a tam prawdziwa grzechotka, zrobiona przez tulskich rzemie\u015blnik\u00f3w. Anna wzi\u0119\u0142a j\u0105 i zakr\u0119ci\u0142a. Rozleg\u0142 si\u0119 charakterystyczny trzask i ku zdumieniu wszystkich, pan Lin przestraszy\u0142 si\u0119 i wyskoczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie robi tego! \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 Anna, podaj\u0105c grzechotk\u0119 May. \u2013 To by\u0142o niezr\u0119czne. M\u00f3wi\u0119 to z g\u0142\u0119bi serca! Inaczej nie da si\u0119 odstraszy\u0107 demon\u00f3w dzwoneczkami. Rosyjska grzechotka to jest to!<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego ranka Aleksiej poprosi\u0142 o kaw\u0119 z mlekiem, zjad\u0142 kilka nale\u015bnik\u00f3w ze \u015bmietan\u0105. Potem podszed\u0142 do \u017cony i mocno j\u0105 przytuli\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Kochanie, dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce mnie nie zostawi\u0142a\u015b! Po prostu nie wiem, co za paskudztwo mnie op\u0119ta\u0142o!<\/p>\n\n\n\n<p>Zarumieni\u0142a si\u0119. Ba\u0142a si\u0119, \u017ce kiedy\u015b dowie si\u0119 o jej g\u0142upocie, o tym, \u017ce uwierzy\u0142a obcemu m\u0119\u017cczy\u017anie, kt\u00f3ry od dawna myli\u0142 twarze i nazwiska. Jak mogli wpuszcza\u0107 takich ludzi na stanowiska w ochronie!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWybacz mi\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, chowaj\u0105c twarz w jego ramieniu, a on j\u0105 poca\u0142owa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>I zda\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce wszystkie jego uczucia powr\u00f3ci\u0142y do \u200b\u200bniego w pe\u0142nej mierze.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No, chod\u017a, Liosza! Katia posz\u0142a do sklepu, jak wr\u00f3ci, to nas z\u0142api\u0105!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNikomu tego nie otworzymy!\u201d \u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Od dawna dostrzega\u0142a dziwno\u015b\u0107 Aleksego. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bciej u\u015bmiecha\u0107, wyprostowa\u0142 ramiona. \u201eNie bez powodu\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a Anna i zacz\u0119\u0142a przygotowywa\u0107 si\u0119 do wieczornego \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/central.biz.ua\/?p=811\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":812,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-811","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/811","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=811"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/811\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":813,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/811\/revisions\/813"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/812"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=811"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=811"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=811"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}