{"id":727,"date":"2025-09-03T14:51:35","date_gmt":"2025-09-03T14:51:35","guid":{"rendered":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=727"},"modified":"2025-09-03T14:51:35","modified_gmt":"2025-09-03T14:51:35","slug":"nie-obchodzi-mnie-jak-duze-sa-problemy-finansowe-twojego-brata-nie-rozwiaze-ich-moim-kosztem-powiedziala-anna-mezowi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=727","title":{"rendered":"\u201eNie obchodzi mnie, jak du\u017ce s\u0105 problemy finansowe twojego brata. Nie rozwi\u0105\u017ce ich moim kosztem\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Anna m\u0119\u017cowi."},"content":{"rendered":"\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>S\u0142yszysz, co m\u00f3wi\u0119? Jurka potrzebuje pieni\u0119dzy, bo inaczej b\u0119dzie mia\u0142 powa\u017cne problemy.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Anna podnios\u0142a wzrok znad laptopa. Jej m\u0105\u017c, Jewgienij, nerwowo kr\u0105\u017cy\u0142 po salonie, co by\u0142o niew\u0105tpliw\u0105 oznak\u0105 skrajnego zdenerwowania.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eIle tym razem?\u201d zapyta\u0142a spokojnie.<br>\u201eTrzy miliony\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 Jewgienij.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna zamkn\u0119\u0142a laptopa.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Nie obchodzi mnie, jak du\u017ce s\u0105 problemy finansowe twojego brata. Nie rozwi\u0105\u017ce ich moim kosztem.<\/li>\n\n\n\n<li>Anno, ty nie rozumiesz! &#8212; Jewgienij podszed\u0142 bli\u017cej. &#8212; To powa\u017cna sprawa. Zaci\u0105gn\u0105\u0142 po\u017cyczk\u0119 na rozbudow\u0119 warsztatu, ale co\u015b posz\u0142o nie tak. Je\u015bli mu nie pomo\u017cemy, straci wszystko.<\/li>\n\n\n\n<li>Jak ostatnio? &#8212; Anna wsta\u0142a. &#8212; Ile razy \u201euratowali\u015bmy\u201d twojego brata? Siedem? Czy kiedykolwiek odda\u0142 grosz?<\/li>\n\n\n\n<li>To co innego &#8212; Jewgienij zwiesi\u0142 g\u0142ow\u0119. &#8212; Teraz ma prawdziwy biznes\u2026<\/li>\n\n\n\n<li>I dlatego prosi o trzy miliony? &#8212; przerwa\u0142a Anna. &#8212; Skoro biznes przynosi zyski, to dlaczego nie mo\u017ce sp\u0142aci\u0107 po\u017cyczki?<\/li>\n\n\n\n<li>Nie wszystko od razu si\u0119 uk\u0142ada! Ty te\u017c nie od razu rozkr\u0119ci\u0142a\u015b sklepy.<\/li>\n\n\n\n<li>Tak &#8212; Anna skrzy\u017cowa\u0142a ramiona na piersi. &#8212; Zaczyna\u0142am od ma\u0142ego dzia\u0142u, pracowa\u0142am szesna\u015bcie godzin dziennie i zaci\u0105ga\u0142am po\u017cyczki, kt\u00f3re potem sama sp\u0142aca\u0142am.<\/li>\n\n\n\n<li>Ale tobie te\u017c pomog\u0142am! \u2013 wykrzykn\u0105\u0142 Jewgienij.<br>\u2013 I odda\u0142em wszystko co do grosza w trzy miesi\u0105ce. Z odsetkami, nawiasem m\u00f3wi\u0105c.<br>\u2013 To m\u00f3j brat, Aniu. Jedyny. Nie mog\u0119 go zostawi\u0107 w tarapatach \u2013 westchn\u0105\u0142 ci\u0119\u017cko Jewgienij.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Anna spojrza\u0142a na m\u0119\u017ca. Dwana\u015bcie lat ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Pami\u0119ta\u0142a, jaki by\u0142 niezawodny, jak j\u0105 wspiera\u0142. Ale jego \u015blepa wiara w popraw\u0119 stanu brata prowadzi\u0142a do kolejnych rozczarowa\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Przerwa\u0142 jej dzwonek do drzwi.<br>\u201eTo pewnie on\u201d \u2013 Jewgienij podskoczy\u0142. \u201eProsi\u0142em go, \u017ceby przyszed\u0142<br>\u201d. \u201eZaprosi\u0142e\u015b go bez mojej wiedzy?\u201d Anna by\u0142a zaskoczona.<br>\u201eI prosz\u0119, po prostu go pos\u0142uchaj.<\/p>\n\n\n\n<p>Jurij sta\u0142 na progu \u2013 chudy, wychudzony, o zatroskanym spojrzeniu.<br>\u2013 Cze\u015b\u0107, Anyut \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 krzywo.<br>\u2013 Cze\u015b\u0107, Jura \u2013 odpowiedzia\u0142a sucho Anna.<\/p>\n\n\n\n<p>W salonie Jurij usiad\u0142, unikaj\u0105c jej wzroku.<br>\u2013 \u017benia powiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bchcesz rozmawia\u0107.<br>\u2013 W\u0142a\u015bciwie, chcia\u0142e\u015b rozmawia\u0107 \u2013 zauwa\u017cy\u0142a ch\u0142odno Anna. \u2013 Oko\u0142o trzech milion\u00f3w.<br>\u2013 S\u0142uchaj, wiem, jak to wygl\u0105da \u2013 pospiesznie odpar\u0142 Jurij. \u2013 Ale teraz wszystko si\u0119 zmieni\u0142o. Mam prawdziwy biznes, mam klient\u00f3w\u2026<br>\u2013 To dlaczego nie mo\u017cesz sp\u0142aci\u0107 po\u017cyczki? \u2013 zapyta\u0142a Anna wprost.<br>Jurij zawaha\u0142 si\u0119.<br>\u2013 Ja\u2026 Troch\u0119 przeliczy\u0142em si\u0119 z wydatkami. Generalnie chwilowo na minusie.<br>\u2013 I dlatego potrzebujesz trzech milion\u00f3w? To ogromna kwota jak na \u201echwilowy minus\u201d.<br>\u2013 Nie chodzi tylko o warsztat \u2013 przyzna\u0142 cicho Jurij. \u2013 Po\u017cyczy\u0142em pieni\u0105dze od innych ludzi. Oni\u2026 nie s\u0105 zbyt cierpliwi.<br>\u2013 Widzisz, Aniu? Ma k\u0142opoty. Musimy pom\u00f3c \u2013 wtr\u0105ci\u0142 si\u0119 Jewgienij.<br>\u2013 Nie \u2013 Anna pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105. \u2013 Gdzie gwarancja, \u017ce \u200b\u200bteraz co\u015b si\u0119 zmieni?<br>\u2013 Obiecuj\u0119! Przysi\u0119gam, oddam ka\u017cdy grosz! \u2014 wykrzykn\u0105\u0142 Jurij gor\u0105co.<br>\u2014 Jak ostatnio? \u2014 Anna prychn\u0119\u0142a sceptycznie. \u2014 Twoje obietnice s\u0105 ju\u017c nic nie warte.<br>\u2014 Wi\u0119c to wszystko? \u2014 W jego g\u0142osie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o gniew. \u2014 Masz trzy mieszkania, dwa samochody i ani grosza dla rodziny m\u0119\u017ca?<br>\u2014 Nie wa\u017c si\u0119 mnie wini\u0107 \u2014 warkn\u0119\u0142a Anna. \u2014 Wszystko, co mam, zarobi\u0142am w\u0142asn\u0105 prac\u0105. I nie zamierzam odda\u0107 tego, co zarobi\u0142am, cz\u0142owiekowi, kt\u00f3ry nic nie oddaje.<\/p>\n\n\n\n<p>Tydzie\u0144 po rozmowie by\u0142 napi\u0119ty. W pi\u0105tek Anna odebra\u0142a telefon z banku z informacj\u0105, \u017ce z ich wsp\u00f3lnego konta pobrano milion dwie\u015bcie tysi\u0119cy dolar\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu zasta\u0142a Jewgienija w kuchni.<br>\u201eZabra\u0142e\u015b pieni\u0105dze z naszego konta\u201d \u2013 stwierdzi\u0142a.<br>\u201eTak, zrobi\u0142em to. To te\u017c moje pieni\u0105dze\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 ze zm\u0119czeniem.<br>\u201eDa\u0142e\u015b je Juri?\u201d Jej g\u0142os dr\u017ca\u0142 z gniewu.<br>\u201eTak. To m\u00f3j brat, Aniu. Nie mog\u0142am go zostawi\u0107<br>\u201d. \u201eTo by\u0142y nasze wsp\u00f3lne pieni\u0105dze! Na wakacje! Jak mog\u0142a\u015b?!<br>\u201d. \u201eJak mog\u0142a\u015b odm\u00f3wi\u0107 m\u0119\u017cczy\u017anie w tarapatach?\u201d \u2013 w\u015bciek\u0142 si\u0119 Jewgienij.<br>\u201ePowiniene\u015b by\u0142 powiedzie\u0107: \u00bbPrzepraszam, braciszku, ale nie mog\u0119 ci da\u0107 pieni\u0119dzy, kt\u00f3rych nigdy nie odzyskasz!\u00ab\u201d Anna uderzy\u0142a pi\u0119\u015bci\u0105 w st\u00f3\u0142. \u201eZdradzi\u0142e\u015b mnie, \u017beniu<br>\u201d. \u201eNie zdradzi\u0142em ci\u0119! Pomog\u0142em mojemu bratu!<br>\u201d \u201eTo nie pomoc, to pob\u0142a\u017cliwo\u015b\u0107!\u201d \u2013 krzykn\u0119\u0142a Anna.<br>Stali naprzeciwko siebie, ci\u0119\u017cko dysz\u0105c.<br>\u201eWiesz co\u201d \u2013 powiedzia\u0142a w ko\u0144cu Anna. \u201eZabieram kluczyki do drugiego samochodu. Jest zarejestrowany na moje nazwisko. A je\u015bli jeszcze raz we\u017amiesz od nas pieni\u0105dze bez mojej zgody, z\u0142o\u017c\u0119 pozew o rozw\u00f3d. To obietnica.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia do biura Anny przysz\u0142a m\u0142oda kobieta.<br>\u201eDzie\u0144 dobry. Mam na imi\u0119 Marina. Jestem dziewczyn\u0105 Jurija\u201d.<br>Anna by\u0142a zaskoczona. Przez te wszystkie lata nigdy nie widzia\u0142a Jurija ze sta\u0142\u0105 partnerk\u0105.<br>\u201eCo ci\u0119 do mnie sprowadzi\u0142o?<br>\u201d \u201eWiem, \u017ce Jurij prosi\u0142 ci\u0119 o pieni\u0105dze\u201d \u2013 zacz\u0119\u0142a bez ogr\u00f3dek Marina. \u201eI nie b\u0119d\u0119 k\u0142ama\u0107. Jurij nie mia\u0142 warsztatu od sze\u015bciu miesi\u0119cy. Gra. W karty. W podziemnym klubie\u201d.<br>Pokaza\u0142a Annie zdj\u0119cie Jurija przy stole do gry i zrzuty ekranu z pogr\u00f3\u017ckami.<br>\u201eDlaczego do mnie przysz\u0142a\u015b?\u201d \u2013 zapyta\u0142a Anna, oddaj\u0105c telefon.<br>\u201eBo Jur\u0119 trzeba powstrzyma\u0107. Potrzebuj\u0119 twojej pomocy \u2013 nie pieni\u0119dzy. Trzeba go zmusi\u0107 do leczenia uzale\u017cnienia od hazardu. Masz wp\u0142yw na m\u0119\u017ca, a Jewgienij jest jedyn\u0105 osob\u0105, kt\u00f3rej Jura s\u0142ucha<br>\u201d. \u201eZastanowi\u0119 si\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Anna.<br>Kiedy Marina wysz\u0142a, Anna zdecydowanie wybra\u0142a numer:<br>\u201eAleksiej? Tu Anna Woronina. Mam dla ciebie osobist\u0105 prac\u0119\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>W poniedzia\u0142ek wieczorem wr\u00f3ci\u0142a do domu.<br>\u201eMusimy porozmawia\u0107\u201d \u2013 powiedzia\u0142a do Jewgienija. \u201eO twoim bracie. Jego dziewczyna, Marina, by\u0142a u mnie\u201d.<br>\u201eJaka dziewczyna?<br>\u201d \u201eMieszkaj\u0105 razem prawie rok. I powiedzia\u0142a mi, \u017ce nie ma warsztatu i \u017ce potrzebuje pieni\u0119dzy na sp\u0142at\u0119 d\u0142ug\u00f3w hazardowych<br>\u201d. \u201eTo niemo\u017cliwe\u201d \u2013 Jewgienij pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<br>\u201eNaprawd\u0119?\u201d Anna po\u0142o\u017cy\u0142a kopert\u0119 na stole. \u201eOto raport prywatnego detektywa. Zdj\u0119cia, zeznania \u015bwiadk\u00f3w. Ma nawet wsp\u00f3lnika, niejakiego Wadima, krupiera w tym klubie\u201d.<br>Jewgienij zacz\u0105\u0142 przegl\u0105da\u0107 zawarto\u015b\u0107. Jego twarz ciemnia\u0142a z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105.<br>\u201eJurka nie m\u00f3g\u0142 tego zrobi\u0107\u2026\u201d \u2013 wyszepta\u0142.<br>\u201eM\u00f3g\u0142. I zrobi\u0142 to. Wykorzysta\u0142 ci\u0119, \u017benia\u201d.<br>W tym momencie zadzwoni\u0142 telefon Jewgienija. Kiedy wr\u00f3ci\u0142 pi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej, wygl\u0105da\u0142 jeszcze gorzej.<br>\u201eMama p\u0142aka\u0142a. Jurka do niej zadzwoni\u0142, za\u017c\u0105da\u0142 pieni\u0119dzy, powiedzia\u0142, \u017ce mu gro\u017c\u0105. Chcia\u0142a sprzeda\u0107 bi\u017cuteri\u0119\u2026 Wyperswadowa\u0142em jej to<br>\u201d. \u201eCo zrobimy?\u201d \u2014 Podni\u00f3s\u0142 wzrok na Ann\u0119.<br>\u2014 Porozmawiajmy z Jur\u0105. Z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 \u2014 powiedzia\u0142a stanowczo. \u2014 Zapro\u015b go, rodzic\u00f3w i Marin\u0119. W sobot\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia do biura Anny bez zapowiedzi wszed\u0142 wysoki m\u0119\u017cczyzna. Natychmiast rozpozna\u0142a na zdj\u0119ciach wsp\u00f3lnika Jurija, Wadima.<br>\u201eMo\u017cesz pom\u00f3c Jurijowi Woroninowi sp\u0142aci\u0107 d\u0142ug\u201d \u2013 powiedzia\u0142 bez ogr\u00f3dek.<br>\u201eI ty, jak s\u0105dz\u0119, reprezentujesz tych ludzi?\u201d \u2013 zapyta\u0142a spokojnie Anna.<br>\u201eMo\u017cna tak powiedzie\u0107\u201d \u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119. \u201eMasz dobry biznes. By\u0142oby szkoda, gdyby co\u015b mu si\u0119 sta\u0142o. To jest propozycja biznesowa\u201d.<br>\u201eA je\u015bli odm\u00f3wi\u0119?<br>\u201d \u201eTo obawiam si\u0119, \u017ce wszyscy b\u0119d\u0105 mieli problemy<br>\u201d. \u201eWyno\u015b si\u0119 z mojego biura\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Anna lodowato. \u201eW przeciwnym razie wezw\u0119 ochron\u0119\u201d.<br>Kiedy wyszed\u0142, czuj\u0105c, \u017ce trz\u0119s\u0105 jej si\u0119 kolana, zadzwoni\u0142a na policj\u0119 i zg\u0142osi\u0142a wymuszenie.<\/p>\n\n\n\n<p>W sobotni wiecz\u00f3r rodzice Jewgienija, Marina i w ko\u0144cu sam Jurij zebrali si\u0119 w salonie.<br>\u201eJaka narada rodzinna?\u201d mrukn\u0105\u0142, ale na widok Mariny zatrzyma\u0142 si\u0119. \u201eCo ty tu robisz?<br>\u201d \u201eZaprosi\u0142em j\u0105\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a Anna. \u201eUsi\u0105d\u017a, Jurij<br>\u201d. \u201eZacznijmy od tego, \u017ce nie masz warsztatu\u201d \u2013 Anna po\u0142o\u017cy\u0142a dokumenty i zdj\u0119cia na stole. \u201eK\u0142ama\u0142e\u015b nas przez wiele lat\u201d \u2013<br>Walentyna Siergiejewna, matka, j\u0119kn\u0119\u0142a. Niko\u0142aj Pietrowicz, ojciec, zamar\u0142.<br>\u201e\u015aledzi\u0142e\u015b mnie?\u201d Jurij podskoczy\u0142.<br>\u201eNic nie wiedzia\u0142em\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 g\u0142ucho Jewgienij. \u201eWierzy\u0142em ci do przedwczoraj\u201d.<br>\u201eJura, prosz\u0119, przesta\u0144 k\u0142ama\u0107\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho Marina.<br>\u201eA ty si\u0119 zamknij! Zdrajco!\u201d \u2013 warkn\u0105\u0142.<br>\u201eZdradzi\u0142e\u015b wszystkich\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a stanowczo.<br>Jurij osun\u0105\u0142 si\u0119 na sof\u0119, zakrywaj\u0105c twarz d\u0142o\u0144mi.<br>\u201eTak, gram w hazard\u201d \u2013 mrukn\u0105\u0142 w ko\u0144cu. \u201eZacz\u0105\u0142em rok temu. Przegra\u0142em, po\u017cyczy\u0142em, \u017ceby wygra\u0107, znowu przegra\u0142em\u2026 Naprawd\u0119 chcia\u0142em to wszystko sp\u0142aci\u0107<br>\u201d. \u201eDlatego tw\u00f3j przyjaciel Wadim grozi\u0142 Annie w jej biurze?\u201d \u2013 zapyta\u0142 Jewgienij.<br>\u201eCo? Nie, nie prosi\u0142em go\u2026\u201d Jurij zblad\u0142.<br>\u201eAle teraz wiesz, \u017ce zg\u0142osi\u0142am go na policj\u0119\u201d \u2013 warkn\u0119\u0142a Anna.<br>\u201eIle jeste\u015b winien?\u201d \u2013 zapyta\u0142 cicho ojciec.<br>\u201eOko\u0142o pi\u0119ciu milion\u00f3w\u201d \u2013 przyzna\u0142 Jurij.<br>\u201ePi\u0119\u0107 milion\u00f3w?!!\u201d \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a matka.<br>Anna, kt\u00f3ra obserwowa\u0142a ca\u0142\u0105 scen\u0119, zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 zdecydowanie do wszystkich.<br>\u201eMam ofert\u0119. Sp\u0142ac\u0119 twoje d\u0142ugi, Jura. Ca\u0142e pi\u0119\u0107 milion\u00f3w. Ale w zamian: po pierwsze, poddasz si\u0119 leczeniu z uzale\u017cnienia od hazardu. Po drugie, dostaniesz prac\u0119 w mojej firmie. Po trzecie, b\u0119dziesz mi sp\u0142aca\u0107 terminowo. I po czwarte, we\u017amiesz odpowiedzialno\u015b\u0107 za swoje \u017cycie\u201d.<br>Jurij spojrza\u0142 na ni\u0105 z niedowierzaniem.<br>\u2013 Dlaczego to robisz? Po tym wszystkim?<br>\u2014 Bo jeste\u015b bratem mojego m\u0119\u017ca \u2014 odpowiedzia\u0142a Anna po prostu. \u2014 I ka\u017cdy zas\u0142uguje na drug\u0105 szans\u0119. Ale tylko jedn\u0105.<br>Jurij powoli skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<br>\u2014 Zgadzam si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u0142 roku p\u00f3\u017aniej. Jurij, odmieniony i dojrza\u0142y, wszed\u0142 do gabinetu Anny.<br>\u2013 Cze\u015b\u0107. Chcia\u0142em podzi\u0119kowa\u0107. \u2013 Po\u0142o\u017cy\u0142 kopert\u0119 na stole. \u2013 Pierwsza rata.<br>\u2013 Jak si\u0119 czuje Marina? \u2013 zapyta\u0142a Anna.<br>\u2013 Dobrze. Z\u0142o\u017cyli\u015bmy wniosek do urz\u0119du stanu cywilnego \u2013 rozja\u015bni\u0142 si\u0119. \u2013 Przyjdziesz?<br>\u2013 \u017benia i ja na pewno przyjdziemy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem Jewgienij by\u0142 w domu i przygotowywa\u0142 kolacj\u0119.<br>\u2013 Jura te\u017c do mnie przyszed\u0142 \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Zaprosi\u0142 mnie na \u015blub.<br>\u2013 Ciesz\u0119 si\u0119 z ich powodu \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Anna. \u2013 I ja te\u017c pomy\u015bla\u0142am, \u017ce zas\u0142ugujemy na wakacje.<br>\u2013 Do Tajlandii? \u2013 Jewgienij o\u017cywi\u0142 si\u0119, obejmuj\u0105c \u017con\u0119. \u2013 Zgadzasz si\u0119?<br>\u2013 A\u017c nadto.<br>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 cicho. \u2013 Za to, \u017ce nie zostawi\u0142e\u015b mojego brata.<br>\u2013 Zrobi\u0142em to dla nas \u2013 odpowiedzia\u0142a Anna. \u2013 Bo nie by\u0142by\u015b szcz\u0119\u015bliwy, wiedz\u0105c, \u017ce stacza si\u0119 na dno.<br>Zjedli kolacj\u0119, omawiaj\u0105c plany. Zwyk\u0142\u0105 rozmow\u0119, kt\u00f3ra dla nich by\u0142a powrotem do tego, co prawie stracili.<br>\u2013 Wiesz, naprawd\u0119 my\u015bla\u0142am o rozwodzie \u2013 przyzna\u0142a Anna.<br>\u2013 I my\u015bla\u0142am, \u017ce b\u0119d\u0119 musia\u0142a wybiera\u0107 mi\u0119dzy tob\u0105 a moim bratem \u2013 odpowiedzia\u0142 Jewgienij. \u2013 Dobrze, \u017ce nie musia\u0142am.<br>Siedzieli obok siebie, rozumiej\u0105c, jak kruche jest rodzinne szcz\u0119\u015bcie i jak wa\u017cne jest, aby m\u00f3c je chroni\u0107. \u017bycie toczy\u0142o si\u0119 dalej \u2013 inaczej, ale mo\u017ce nawet lepiej. Bo teraz poznali warto\u015b\u0107 swojego szcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Anna podnios\u0142a wzrok znad laptopa. Jej m\u0105\u017c, Jewgienij, nerwowo kr\u0105\u017cy\u0142 po salonie, co by\u0142o niew\u0105tpliw\u0105 oznak\u0105 skrajnego zdenerwowania. \u201eIle tym razem?\u201d zapyta\u0142a spokojnie.\u201eTrzy \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/central.biz.ua\/?p=727\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":728,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-727","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/727","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=727"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/727\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":729,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/727\/revisions\/729"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/728"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=727"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=727"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=727"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}