{"id":700,"date":"2025-09-03T12:27:26","date_gmt":"2025-09-03T12:27:26","guid":{"rendered":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=700"},"modified":"2025-09-03T12:27:26","modified_gmt":"2025-09-03T12:27:26","slug":"goscie-sa-juz-za-drzwiami-i-jeszcze-spia-krzyczala-szwagierka-po-calym-mieszkaniu-o-szostej-rano","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/central.biz.ua\/?p=700","title":{"rendered":"\u201eGo\u015bcie s\u0105 ju\u017c za drzwiami i jeszcze \u015bpi\u0105!\u201d krzycza\u0142a szwagierka po ca\u0142ym mieszkaniu o sz\u00f3stej rano."},"content":{"rendered":"\n<p>Vit, id\u017a i otw\u00f3rz drzwi! Kto dzwoni tak wcze\u015bnie rano? &#8212; Walentyna obudzi\u0142a m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie, \u015bpi\u0119. Id\u017a sam\u201d \u2013 powiedzia\u0142 sennym g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co ty m\u00f3wisz! To ten tw\u00f3j niespokojny Sasza znowu po co\u015b przyszed\u0142 \u2013 zasugerowa\u0142a Walentyna z niezadowoleniem, przewracaj\u0105c si\u0119 na drugi bok. \u2013 Dopiero sz\u00f3sta rano, a on nie mo\u017ce spa\u0107! Co to za ludzie!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie, to nie on\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 Wiktor, maj\u0105c na my\u015bli s\u0105siada. \u201eSaszka wczoraj pojecha\u0142 na wie\u015b odwiedzi\u0107 rodzic\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No to id\u017a i zobacz, kto to. Le\u017cy! Mam i\u015b\u0107? Zaraz obudz\u0105 ca\u0142y budynek. O, zobacz, jak natarczywie dzwoni\u0105. Czy oni oszaleli?<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna by\u0142a niezadowolona. Zn\u00f3w nie mog\u0142a spa\u0107 w sw\u00f3j ustawowy dzie\u0144 wolny. W zesz\u0142\u0105 sobot\u0119 przyjecha\u0142a do niej kuzynka z m\u0119\u017cem i synem. Zostali na noc. A Wala, jako go\u015bcinna gospodyni, musia\u0142a wsta\u0107 o \u015bwicie, \u017ceby nakarmi\u0107 go\u015bci porz\u0105dnym \u015bniadaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Victor niech\u0119tnie wszed\u0142 na korytarz. Spojrza\u0142 przez wizjer i pocz\u0105tkowo nawet nie uwierzy\u0142 w to, co zobaczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; O cholera! Sk\u0105d oni si\u0119 tu wzi\u0119li, i to o tak wczesnej porze? &#8212; powiedzia\u0142 ze zdziwieniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Victor zastanawia\u0142 si\u0119 dok\u0142adnie przez dziesi\u0119\u0107 sekund. Nie chcia\u0142 otwiera\u0107 drzwi, bo grozi\u0142a im katastrofa. M\u0119\u017cczyzna o tym wiedzia\u0142. Ale telefony stawa\u0142y si\u0119 coraz bardziej natarczywe. I podj\u0105\u0142 decyzj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamek klikn\u0105\u0142, drzwi si\u0119 otworzy\u0142y. I zacz\u0119\u0142o si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, Witioku! Cze\u015b\u0107, bracie! Przytul\u0119 ci\u0119! \u2013 Ella go obj\u0119\u0142a. \u2013 Czemu tak d\u0142ugo nie otwiera\u0142e\u015b drzwi? \u015apisz czy co? Masz go\u015bci pod drzwiami, a ty jeszcze drzemiesz. Waluszko, wstawaj! Obud\u017a si\u0119! \u2013 krzykn\u0119\u0142a g\u0142o\u015bno Ella w g\u0142\u0105b mieszkania.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co tu si\u0119 sta\u0142o? Czemu krzyczysz, jakby si\u0119 pali\u0142o? &#8212; Walentyna wysz\u0142a z sypialni, wygl\u0105daj\u0105c na rozczochran\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Masz go\u015bci &#8212; tak si\u0119 sta\u0142o. Obud\u017a si\u0119, kochanie, nakarmisz nas, zabawisz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dlaczego? &#8212; wyrzuci\u0142a nagle niezadowolona gospodyni. &#8212; Nie zaprasza\u0142am tu \u017cadnych go\u015bci. Dlatego si\u0119 ich nie spodziewa\u0142am. A to, \u017ce zdecydowa\u0142e\u015b si\u0119 do nas przyjecha\u0107, to ju\u017c tw\u00f3j problem!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie rozumiem&#8230; Czemu nam to robisz? Czy ci\u0119 nie nauczyli grzeczno\u015bci i podstawowych zasad dobrego wychowania? &#8212; zapyta\u0142a szwagierka Walentyn\u0119 \u017cartobliwie. &#8212; Vitek, co si\u0119 dzieje, bracie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTeraz w ko\u0144cu si\u0119 obudzi i wszystko b\u0119dzie jak na szpilkach. To pewnie \u017cona we \u015bnie\u201d \u2013 mrukn\u0105\u0142, patrz\u0105c ze zdziwieniem na Walentyn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nic si\u0119 nie stanie! Nawet o tym nie \u015bnij! Co za bezczelno\u015b\u0107 \u2013 zjawia\u0107 si\u0119 wcze\u015bnie rano, kiedy wszyscy normalni ludzie jeszcze \u015bpi\u0105, i \u017c\u0105da\u0107 jedzenia i rozrywki! Jasne! Tylko daj mi ten magiczny obrus! Biegn\u0119 i upadam! \u2013 Walentyna postanowi\u0142a si\u0119 nie poddawa\u0107. Musia\u0142a pokaza\u0107 bezceremonialnej siostrze m\u0119\u017ca, kto tu rz\u0105dzi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Mish, nie rozumiem. Wyrzucaj\u0105 nas czy co? &#8212; Ella odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry sta\u0142 obok niej i wci\u0105\u017c milcza\u0142, oszo\u0142omiony.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No, najwyra\u017aniej tak. A ja ci m\u00f3wi\u0142em \u2013 chod\u017amy na obiad. A ty \u2013 nie, chod\u017amy teraz! No i co z tego? \u2013 odpowiedzia\u0142 m\u0105\u017c, zaniepokojony tym, co si\u0119 dzieje.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nauczysz mnie! Ostatnio byli\u015bmy tu w porze lunchu \u2013 i co? Pami\u0119tasz? Poca\u0142owali\u015bmy drzwi i wyszli\u015bmy. Vitka z Walentyn\u0105 i dzieciakami ju\u017c pogna\u0142y na dacz\u0119! Albo gdziekolwiek indziej, gdzie jad\u0105 w weekendy, nie wiem. Trzeba my\u015ble\u0107! W dzie\u0144 wolny trzeba z\u0142apa\u0107 ludzi w domu, p\u00f3ki s\u0105 jeszcze ciepli, p\u00f3ki le\u017c\u0105 w \u0142\u00f3\u017ckach \u2013 argumentowa\u0142a Ella ze zrozumieniem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Wi\u0119c nie zrozumia\u0142am! I po co za wszelk\u0105 cen\u0119 postanowili\u015bcie nas z\u0142apa\u0107 w domu? &#8212; Wala doprecyzowa\u0142a informacj\u0119, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie wysz\u0142a na jaw.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Och, po prostu&#8230; &#8212; Ella by\u0142a wyra\u017anie zawstydzona i nie chcia\u0142a rozwija\u0107 tego tematu. &#8212; W\u0142a\u015bnie za tob\u0105 t\u0119sknili\u015bmy. Czy mo\u017cemy si\u0119 po prostu spotka\u0107? Usi\u0105\u015b\u0107 i pogada\u0107? Ale nigdy ci\u0119 nie zastaniemy w domu! Dlatego postanowili\u015bmy podj\u0105\u0107 drastyczne kroki, \u017ceby ci\u0119 zobaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No c\u00f3\u017c, nie obchodzi mnie, co postanowili\u015bcie. Ale ja was tu nie zaprasza\u0142am, wi\u0119c nie mam obowi\u0105zku nikogo wita\u0107. Id\u0119 spa\u0107! \u2013 powiedzia\u0142a Wala, demonstracyjnie odwracaj\u0105c si\u0119 plecami do nieproszonych go\u015bci i w\u0142a\u015bnie mia\u0142a wychodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Val, zaczekaj chwil\u0119, co ty m\u00f3wisz? To naprawd\u0119 niezr\u0119czne &#8212; zawo\u0142a\u0142 Wiktor do \u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Niewygodnie? &#8212; Wala odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do niego gwa\u0142townie. &#8212; Kto czuje si\u0119 nieswojo? Ty? No to ich zabawiaj!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No c\u00f3\u017c, w zesz\u0142y weekend go\u015bci\u0142e\u015b swoj\u0105 siostr\u0119 z m\u0119\u017cem i dzieckiem. A teraz nie chcesz. Czy co, twoi ludzie to twoja rodzina, a moi nie? &#8212; zapyta\u0142 obra\u017cony Wiktor, patrz\u0105c wyzywaj\u0105co na \u017con\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Tak! &#8212; popar\u0142a go Ella. &#8212; Powiedz nam, jaka to niesprawiedliwo\u015b\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Zaprosi\u0142am siostr\u0119! Rozumiesz? To jest s\u0142owo klucz \u2014 zaprosi\u0142am. Spodziewa\u0142am si\u0119 ich wizyty, bo sama je zaprosi\u0142am. Ale nie zaprosi\u0142am Elli i Michai\u0142a i na pewno nie marzy\u0142am o tym, \u017ceby zobaczy\u0107 ich o sz\u00f3stej rano w m\u00f3j dzie\u0144 wolny!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No, Wala, przesta\u0144 si\u0119 d\u0105sa\u0107! Przecie\u017c ju\u017c wsta\u0142a\u015b. Przynajmniej dajmy naszym go\u015bciom herbat\u0119 \u2013 kontynuowa\u0142 dziwnie zachowuj\u0105cy si\u0119 Wiktor, kt\u00f3ry nigdy wcze\u015bniej nie mia\u0142 zwyczaju sprzeciwia\u0107 si\u0119 \u017conie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jest kuchnia &#8212; no dalej! Woda, jedzenie, zabawa &#8212; r\u00f3b, co chcesz. I zostaw mnie w spokoju!<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna zatrzasn\u0119\u0142a drzwi i wycofa\u0142a si\u0119 do sypialni. Wiktor nie mia\u0142 innego wyj\u015bcia, jak zaprosi\u0107 nieproszonych go\u015bci do kuchni.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nie, ch\u0142opaki, naprawd\u0119 jeste\u015bcie g\u0142upi. Trzeba by\u0142o przyj\u015b\u0107 p\u00f3\u017aniej, je\u015bli naprawd\u0119 chcieli\u015bcie. Wtedy Valka by si\u0119 przespa\u0142a i by\u0142aby milsza. A tak przy okazji, mo\u017ce mogliby\u015bcie mi powiedzie\u0107, co wymy\u015blili\u015bcie? Wiem, \u017ce nie przyjechaliby\u015bcie do nas tak po prostu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co tu ukrywa\u0107? Mamy z tob\u0105 o czym rozmawia\u0107, masz racj\u0119 \u2013 zgodzi\u0142a si\u0119 Ella, kroj\u0105c kie\u0142bas\u0119 i bochenek chleba. \u2013 Pr\u00f3bujemy ci\u0119 z\u0142apa\u0107 w domu od trzech tygodni, ale na pr\u00f3\u017cno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To dlaczego nas nie ostrzeg\u0142e\u015b? Mog\u0142e\u015b zadzwoni\u0107 i powiedzie\u0107, \u017ce odby\u0142e\u015b powa\u017cn\u0105 rozmow\u0119. Daliby\u015bmy ci troch\u0119 czasu. Inaczej to jak szpiedzy. No, na Boga! \u2013 powiedzia\u0142 Wiktor, nalewaj\u0105c do fili\u017canek aromatyczn\u0105 herbat\u0119 o smaku bergamotki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak\u2026 widzisz\u2026 \u2013 Ella zawaha\u0142a si\u0119 i znacz\u0105co spojrza\u0142a na Michai\u0142a, ale on milcza\u0142, nie chc\u0105c pomaga\u0107 \u017conie w tej delikatnej sprawie. \u2013 Gdyby\u015bmy ci powiedzieli, \u017ce musimy om\u00f3wi\u0107 jeden problem, to musieliby\u015bmy powiedzie\u0107, kt\u00f3ry. Prawda? I wtedy, najprawdopodobniej, twoja Valka nie pozwoli\u0142aby nam tu przyj\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dlaczego? &#8212; zdziwi\u0142 si\u0119 Wiktor. &#8212; Co to za sekrety madryckiego s\u0105du? No, powiedz mi, siostro, co ty znowu wymy\u015bli\u0142a\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTeraz ci wszystko wyja\u015bni\u0119\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a siostra, poch\u0142aniaj\u0105c kanapk\u0119 z kie\u0142bas\u0105 i popijaj\u0105c j\u0105 aromatyczn\u0105 herbat\u0105. \u201eMish, mo\u017ce ty zaczniesz? Prosz\u0119!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Ella ponownie spojrza\u0142a na m\u0119\u017ca bardzo natarczywie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; O nie, prosz\u0119, zwolnij mnie! To twoja rodzinna sprawa. Musicie to rozwi\u0105za\u0107. A ja, szczerze m\u00f3wi\u0105c, poszed\u0142bym za przyk\u0142adem Walentyny. P\u00f3jd\u0119 do samochodu i tam si\u0119 zdrzemn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Po wypiciu herbaty Micha\u0142 wsta\u0142 i odszed\u0142, bo doskonale wiedzia\u0142, \u017ce rozmowa mi\u0119dzy jego \u017con\u0105 i Wiktorem b\u0119dzie bardzo trudna.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna by\u0142a jednak tak podekscytowana tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o, \u017ce nie mog\u0142a ju\u017c zasn\u0105\u0107. Us\u0142ysza\u0142a trzask drzwi wej\u015bciowych, gdy Micha\u0142 zasn\u0105\u0142 w samochodzie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Pojechali, czy co? Niemo\u017cliwe, \u017ceby Elka tak szybko odesz\u0142a! &#8212; szepn\u0119\u0142a do siebie Walia.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142a, cicho otworzy\u0142a drzwi sypialni i podesz\u0142a bli\u017cej kuchni, sk\u0105d s\u0142ycha\u0107 by\u0142o g\u0142osy m\u0119\u017ca i jego siostry.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Aha, wi\u0119c Miszka odesz\u0142a, a ta nadal tu jest. Ciekawe, co ona wyprawia? Zaraz si\u0119 dowiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna podesz\u0142a bli\u017cej do zamkni\u0119tych drzwi kuchni i nas\u0142uchiwa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 \u2026wiesz, w jakiej jeste\u015bmy sytuacji. Mieszkanie kupione na kredyt hipoteczny, ja nie pracuj\u0119, Miszka przynosi grosze. I dobrze ci z tym. Ty i Valka sp\u0142acili\u015bcie to mieszkanie, nie macie \u017cadnych kredyt\u00f3w, o ile wiem. Po co ci wi\u0119c ten dom? Oddaj swoj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u2014 powiedzia\u0142a Ella cicho, ale Walentyna wszystko doskonale s\u0142ysza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; S\u0142uchaj, El, to niesprawiedliwe. Babcia zostawi\u0142a nam ten dom. Tak, ty masz problemy, ja si\u0119 nie k\u0142\u00f3c\u0119. Ale Wala i ja mamy ich nie mniej! &#8212; Wiktor nie zgodzi\u0142 si\u0119 z siostr\u0105. &#8212; Tylko na zewn\u0105trz wszystko wydaje si\u0119 w porz\u0105dku. Ale w rzeczywisto\u015bci&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No, b\u0105d\u017a m\u0119\u017cczyzn\u0105, Vit! Dobrze, \u017ce rozmawiamy teraz bez Waluchy. \u0141atwo ci\u0119 przekona\u0107. Ale nie wiem, co z ni\u0105 zrobi\u0107. Sam powiniene\u015b spr\u00f3bowa\u0107 j\u0105 przekona\u0107, \u017ce to w\u0142a\u015bciwa decyzja \u2013 kontynuowa\u0142a bezczelna i cyniczna Ella.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To absurd, El! Przesta\u0144. Nawet nie my\u015bl o tym, \u017cebym odda\u0142 swoj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tego domu \u2013 powiedzia\u0142 g\u0142o\u015bno Wiktor, wyra\u017anie zdenerwowany.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ten dom bardzo by nam pom\u00f3g\u0142. Sprzedaliby\u015bmy go i sp\u0142acili kredyt hipoteczny. I mo\u017ce jeszcze troch\u0119 by zosta\u0142o na r\u00f3\u017cne potrzeby. Kupi\u0142abym sobie samoch\u00f3d, sama bym sobie klientki za\u0142atwi\u0142a, je\u017adzi\u0142a, malowa\u0142a paznokcie \u2013 upiera\u0142a si\u0119 Ella.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nawet gdybym by\u0142a sama, bez rodziny, i tak nie zgodzi\u0142abym si\u0119 na twoj\u0105 ofert\u0119. Po co mam by\u0107 taka hojna? Pomy\u015bl sama, skoro masz co\u015b do zaoferowania! Babcia Tatiana pomy\u015bla\u0142a o nas obojgu z niepokojem. A teraz chcesz z\u0142ama\u0107 jej wol\u0119. I nie jestem sama \u2013 mam rodzin\u0119, \u017con\u0119, dzieci. I mamy nie mniej problem\u00f3w ni\u017c ty.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Czyli nie mo\u017cemy si\u0119 dogada\u0107? &#8212; zapyta\u0142a Ella ura\u017cona. &#8212; No, no! Prawdziwy brat, \u017ce tak powiem! Koniec, odchodz\u0119. Nie mam tu nic do roboty!<\/p>\n\n\n\n<p>Walia pospiesznie schowa\u0142a si\u0119 w sypialni. Nie zamierza\u0142a pokaza\u0107 szwagierce, \u017ce s\u0142ysza\u0142a ca\u0142\u0105 rozmow\u0119. Mia\u0142a inny plan.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 i nieproszony go\u015b\u0107 wyszed\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dobrze, chwal\u0119 ci\u0119! &#8212; powiedzia\u0142a Walentyna do m\u0119\u017ca. &#8212; Szczerze m\u00f3wi\u0105c, w pewnym momencie my\u015bla\u0142am, \u017ce nie wytrzymasz i ulegniesz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; S\u0142ysza\u0142e\u015b wszystko, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ach. I zn\u00f3w zaskoczy\u0142a mnie bezczelno\u015b\u0107 i g\u0142upota twojej siostry. Sugerowanie czego\u015b takiego to brak rozumu. No dobrze, dobrze, \u017ce tak si\u0119 to sko\u0144czy\u0142o. Ale nie zostawi\u0119 tego tak. Zemszcz\u0119 si\u0119 na szwagierce za jej bezczelno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMo\u017ce nie powinni\u015bmy?\u201d zapyta\u0142 Victor.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Musimy, Witia, musimy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wkr\u00f3tce Victor i jego siostra Ella sprzedali dom babci. Pieni\u0105dze podzielili na p\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Za uzyskane pieni\u0105dze Wiktor i Wala kupili jej samoch\u00f3d, aby mog\u0142a dowozi\u0107 dzieci do szko\u0142y i na zaj\u0119cia sportowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Walia nie wiedzia\u0142a, co Ella zrobi\u0142a ze swoimi pieni\u0119dzmi. I na razie nie chcia\u0142a wiedzie\u0107. Ale nie zapomnia\u0142a o tym psikusie i postanowi\u0142a jako\u015b da\u0107 nauczk\u0119 szwagierce.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego dnia Walentyna obudzi\u0142a m\u0119\u017ca o pi\u0105tej rano i poprosi\u0142a go, \u017ceby szybko si\u0119 przygotowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Wyjd\u017a, b\u0119d\u0119 na ciebie czeka\u0107 w samochodzie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDok\u0105d idziemy?\u201d zapyta\u0142, wci\u0105\u017c na wp\u00f3\u0142 \u015bpi\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Dowiesz si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Podjechali pod dziewi\u0119ciopi\u0119trowy budynek, w kt\u00f3rym mieszkali Ella i Michai\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna zacz\u0119\u0142a uporczywie dzwoni\u0107 do domofonu, ale nie by\u0142o odpowiedzi. Wkr\u00f3tce z wej\u015bcia wyszed\u0142 m\u0119\u017cczyzna z psem i uda\u0142o im si\u0119 wej\u015b\u0107 do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Otwieraj! Przesta\u0144 spa\u0107! \u2013 Wala zadzwoni\u0142a i zapuka\u0142a do drzwi szwagierki. Zrobi\u0142a to bardzo g\u0142o\u015bno, celowo.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu, po dziesi\u0119ciu minutach, przed Wali\u0105 i Wiktorem pojawi\u0142a si\u0119 zaspana i potargana Ella.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Zwariowa\u0142e\u015b? Jest pi\u0105ta!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, nie oszaleli\u015bmy! Przyszli\u015bmy do ciebie! \u2013 Odepchn\u0105wszy zdezorientowan\u0105 gospodyni\u0119, Walentyna wesz\u0142a do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Nakryj do sto\u0142u, bo tw\u00f3j brat i ja ju\u017c jeste\u015bmy g\u0142odni! &#8212; powiedzia\u0142a g\u0142o\u015bno synowa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Vit, wyt\u0142umacz mi, co si\u0119 dzieje? &#8212; Ella spojrza\u0142a na brata.<\/p>\n\n\n\n<p>Victor u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 bezg\u0142o\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No i co? Jemy czy nie? I tak nie jedli\u015bmy \u015bniadania, spieszyli\u015bmy si\u0119 do ciebie, bali\u015bmy si\u0119, \u017ce ci\u0119 nie zastaniemy w domu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Jaki stolik? Ju\u017c kuku\u0142ka? &#8212; Ella pokr\u0119ci\u0142a palcem przy skroni.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No to chod\u017amy porozmawia\u0107. Jest co\u015b do zrobienia! Victor, chod\u017a za mn\u0105, Ella, nie zostawaj w tyle! &#8212; rozkaza\u0142a Walentyna, wchodz\u0105c do pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Ponury Michai\u0142 wyszed\u0142 z sypialni.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co tu masz? Obudzi\u0142e\u015b mnie&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Wi\u0119c chcia\u0142am si\u0119 z tob\u0105 zapyta\u0107, co zrobi\u0142e\u015b z pieni\u0119dzmi z domu? &#8212; Walentyna by\u0142a zdecydowana.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A co ci to za r\u00f3\u017cnica? &#8212; Ella by\u0142a zaskoczona. &#8212; S\u0142uchaj, przyszed\u0142e\u015b tu, \u017ceby wszystko za\u0142atwi\u0107! Czemu tak interesuj\u0105 ci\u0119 cudze pieni\u0105dze?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; No wi\u0119c na naradzie rodzinnej postanowili\u015bmy z Victorem, \u017ce powiniene\u015b da\u0107 mu te pieni\u0105dze!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCo masz na my\u015bli?\u201d Ella by\u0142a zaskoczona.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Bezpo\u015brednio. Wiktor i ja mamy dw\u00f3jk\u0119 dzieci, a ty jeszcze \u017cadnego. Naprawd\u0119 by nam si\u0119 te pieni\u0105dze przyda\u0142y. Wiesz, ile wydajemy na dzieci?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTo nie nasz problem! A tak w og\u00f3le, to ju\u017c kupili\u015bmy mi samoch\u00f3d. Otwieram w\u0142asny biznes\u201d \u2013 powiedzia\u0142a z dum\u0105 Ella.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; A Wiktor nie ma samochodu. Je\u017adzi starym wrakiem. Wi\u0119c oddaj samoch\u00f3d bratu. Co ty wyprawiasz! Ja te\u017c nazywam go swoj\u0105 siostr\u0105! &#8212; Walentyna nie uspokoi\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Wiesz co!? &#8212; krzykn\u0119\u0142a Ella.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Wiemy. Chc\u0119, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142, jak to jest. I poczu\u0142 to. D\u0142ug trzeba sp\u0142aci\u0107. We\u017a to i podpisz. Mo\u017ce co\u015b zrozumiesz. A czas wraca\u0107 do domu, bo nie b\u0119dziesz nas karmi\u0142. Chod\u017amy, Witia, prze\u015bpij si\u0119. Jeszcze wcze\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna i jej m\u0105\u017c wyszli, a Ella siedzia\u0142a tam, wygl\u0105daj\u0105c na zdezorientowan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZrozumia\u0142e\u015b co\u015b?\u201d zapyta\u0142a m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8212; Co w tym takiego niejasnego? Chod\u017amy spa\u0107, moja bizneswoman.<\/p>\n\n\n\n<p>Bratowa nie odwiedza\u0142a ju\u017c brata rano. I generalnie rzadko widywa\u0142a go i jego rodzin\u0119. I o nic wi\u0119cej nie prosi\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Vit, id\u017a i otw\u00f3rz drzwi! Kto dzwoni tak wcze\u015bnie rano? &#8212; Walentyna obudzi\u0142a m\u0119\u017ca. \u201eNie, \u015bpi\u0119. Id\u017a sam\u201d \u2013 powiedzia\u0142 sennym g\u0142osem. \u2013 \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/central.biz.ua\/?p=700\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":701,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-700","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/700","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=700"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/700\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":702,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/700\/revisions\/702"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/701"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=700"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=700"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/central.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=700"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}